W tym wymiarze i na tej planecie jest kilka pewników:
Skupmy się na punkcie czwartym. Ludzie zabawni wydają się inteligentniejsi. Człowiek, który ciągle suszy zęby i wywołuje ten sam efekt u ludzi dookoła, nie może być głupcem. Przecież żeby nas zadowolić potrzeba wysublimowanego i celnego żartu — Benny Hilla lub Jasia Fasoli. Nie śmiejemy się z byle czego. Nikt nie zdaje sobie sprawy jak wiele pracy wymaga bycie zabawnym.
Śmiesznym być to praca, jak każda inna. To godziny spędzone nad pustym edytorem i wewnętrzne dialogi: “Paris Hilton — Banan. Paris Hilton — Banan” z których wiele nie przełoży się na nic zabawnego. Zapamiętajcie sobie: w byciu zabawnym nie ma nic zabawnego! Ludziom się wydaje, że wystarczy napisać dowolną bzdurę, okrasić imionami, które komuś coś mówią i już jest żart.
Bywając czasem na występach komików muszę walczyć z wewnętrznym rozdarciem. Czy — niemrawo klaskając — zachęcać faceta z tacą pełną ciasta i czerwonym nosem do wytężonej pracy nad swoim żartem, który jest słaby, czy też powiedzieć mu, żeby rozważył karierę księgowego. Bo niby kim ja jestem, żeby niszczyć marzenia? No, tylko odbiorcą.
Boje się, że śmiech w blogosferze jest zaraźliwy. Podobnie jak AIDS można się nim zarazić przez stosunek analny z niepewnym partnerem.

« Kwestionuj “autorytety” | Małe jest użyteczne (choć niezbyt piękne) »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Bronikowski.com © Emil Oppeln-Bronikowski <blog@bronikowski.com>
♥ (random bits of love) CoSTa's family page
April 10th, 2008 at 10:54 am
no to Poważnie (my tak zawsze, prawda?)
byłem kiedyś na Weselu, gdzie rzucali się tortami.
(no, dopiero ok. 4 nad ranem; ale.)
i — było Zabawnie. do czasu, gdy sam nie oberwałem…
April 10th, 2008 at 11:57 am
Bolesny upadek [...] do wiaderka wody. A ja myślałem, że znów utopiłeś telefon :P
April 10th, 2008 at 3:55 pm
wyznam z przykrością, że podobnie jak r. sądziłam, że blackberry znowu poszło się zalać i nawet miałam Ci doradzić wizytę w pewnym ośrodku leczenia uzależnień. :>
April 10th, 2008 at 10:43 pm
Opi, daj hinta do czego pijesz, bo zastanawiam się czy coś ważnego przeoczyłem.
April 11th, 2008 at 3:52 pm
[...] kwiecień 11, 2008 autor dzokero „ W byciu zabawnym nie ma nic zabawnego” [...]