<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Skrzypek przy gmachu</title>
	<atom:link href="http://bronikowski.com/1327/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bronikowski.com/1327</link>
	<description>Emil Oppeln-Bronikowski → µGeek</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 08:38:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>By: Bee</title>
		<link>http://bronikowski.com/1327/comment-page-1#comment-3053</link>
		<dc:creator>Bee</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 20:36:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bronikowski.com/?p=1327#comment-3053</guid>
		<description>Był wczoraj w Warszawie, bilety po ca. 200 złotych.

O ironio.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Był wczoraj w Warszawie, bilety po ca. 200 złotych.</p>
<p>O ironio.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ev11</title>
		<link>http://bronikowski.com/1327/comment-page-1#comment-3051</link>
		<dc:creator>ev11</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 08:16:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bronikowski.com/?p=1327#comment-3051</guid>
		<description>Czytałem ten artykuł przez jakąś tam zupke.
Faktycznie napisany był dość sugestywnym językiem - &quot;o kurcze jaka nasza cywilizacja jest biedna bo nikt nie poznaje się na geniuszu skrzypka ze Stradivariusem&quot;
(swoją drogą ciekawe jak dobrze było go słychać przy wejściu do metra gdzie zazwyczaj stoją przekupki, ludzie śpieszą się żeby zdążyć na czas i głośno rozmawiają. W ogóle w mnóstwo sposób można było sobie przyjemnie przy tym &#039;eksperymencie&#039; pomanipulować).
Wydaje mi się to troche podobne do tego &#039;eksperymentu&#039; wg. którego statystycznie średni Polak w ciągu roku nie czyta ani jednej książki - coś mi od zawsze w nim śmierdzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytałem ten artykuł przez jakąś tam zupke.<br />
Faktycznie napisany był dość sugestywnym językiem &#8211; &#8220;o kurcze jaka nasza cywilizacja jest biedna bo nikt nie poznaje się na geniuszu skrzypka ze Stradivariusem&#8221;<br />
(swoją drogą ciekawe jak dobrze było go słychać przy wejściu do metra gdzie zazwyczaj stoją przekupki, ludzie śpieszą się żeby zdążyć na czas i głośno rozmawiają. W ogóle w mnóstwo sposób można było sobie przyjemnie przy tym &#8216;eksperymencie&#8217; pomanipulować).<br />
Wydaje mi się to troche podobne do tego &#8216;eksperymentu&#8217; wg. którego statystycznie średni Polak w ciągu roku nie czyta ani jednej książki &#8211; coś mi od zawsze w nim śmierdzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Emil Oppeln-Bronikowski</title>
		<link>http://bronikowski.com/1327/comment-page-1#comment-3046</link>
		<dc:creator>Emil Oppeln-Bronikowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 14:22:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bronikowski.com/?p=1327#comment-3046</guid>
		<description>@LeszekT

No, jest delikatna różnica między przemocą a muzykami grającymi tu i tam. Na przemoc to jednak reaguję. Zwykle, też nie jestem superbohaterem. Ale to na inne opowiadanie. Natomiast nie można oczekiwać żeby reagował na wszystkie bodźce przychodzące z otoczenia. 

Dużo łażę i zwykle odbywa się to w stanie półsnu. Marzę i knuję sobie w głowie, muzyka gra, nogi zapewniają transport.

A swoje miasto kocham, mimo że jest to miłość trudna. I też bym chciał żeby było wspólną przestrzenią. Problem w tym, że przeszkadzają Oni, czyli wszyscy inni. A oni myślą tak samo o mnie. Czasem nie mogę się dogadać z przyjacielem w mieszkaniu. Wizja wspólnej idei siedmiuset tysięcy ludzi na przestrzeni wielu kilometrów kwadratowych to utopia.

Albo to moja jesienno-zimowo-wiosenno-letnia cyniczna postawa. :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@LeszekT</p>
<p>No, jest delikatna różnica między przemocą a muzykami grającymi tu i tam. Na przemoc to jednak reaguję. Zwykle, też nie jestem superbohaterem. Ale to na inne opowiadanie. Natomiast nie można oczekiwać żeby reagował na wszystkie bodźce przychodzące z otoczenia. </p>
<p>Dużo łażę i zwykle odbywa się to w stanie półsnu. Marzę i knuję sobie w głowie, muzyka gra, nogi zapewniają transport.</p>
<p>A swoje miasto kocham, mimo że jest to miłość trudna. I też bym chciał żeby było wspólną przestrzenią. Problem w tym, że przeszkadzają Oni, czyli wszyscy inni. A oni myślą tak samo o mnie. Czasem nie mogę się dogadać z przyjacielem w mieszkaniu. Wizja wspólnej idei siedmiuset tysięcy ludzi na przestrzeni wielu kilometrów kwadratowych to utopia.</p>
<p>Albo to moja jesienno-zimowo-wiosenno-letnia cyniczna postawa. :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: LeszekT</title>
		<link>http://bronikowski.com/1327/comment-page-1#comment-3045</link>
		<dc:creator>LeszekT</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 14:14:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bronikowski.com/?p=1327#comment-3045</guid>
		<description>Pozwolę się zgodzić i nie zgodzić jednocześnie. Zgoda - w tym że utwory skrzypcowe nie są łatwe w odbiorze i w pośpiechu dnia codziennego mogą być nieodbieralne. Ale ja zwróciłem uwagę na coś innego - piszesz to nawet ty:

&quot;Przemieszczam się z punktu A do punktu B, omijając psie gówna, ulotki szkół języków i skrzypków.&quot;

I to jest pewien problem. Bo nie zwracamy uwagi nie tylko na muzyków ale i na przemoc, szczającego pijaka, brudne mury itp. Miasto przestało być przestrzenią wspólną, która nas interesuje. Stało się przeszkodą w dotarciu z A do B...

Ale może to tylko jesienno-zimowo-wiosenno-letnia moja mała depresja :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwolę się zgodzić i nie zgodzić jednocześnie. Zgoda &#8211; w tym że utwory skrzypcowe nie są łatwe w odbiorze i w pośpiechu dnia codziennego mogą być nieodbieralne. Ale ja zwróciłem uwagę na coś innego &#8211; piszesz to nawet ty:</p>
<p>&#8220;Przemieszczam się z punktu A do punktu B, omijając psie gówna, ulotki szkół języków i skrzypków.&#8221;</p>
<p>I to jest pewien problem. Bo nie zwracamy uwagi nie tylko na muzyków ale i na przemoc, szczającego pijaka, brudne mury itp. Miasto przestało być przestrzenią wspólną, która nas interesuje. Stało się przeszkodą w dotarciu z A do B&#8230;</p>
<p>Ale może to tylko jesienno-zimowo-wiosenno-letnia moja mała depresja :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
