Po dość długim okresie bez treningów wznowiliśmy bieganie za futbolówką. Pogoda zaczyna się stabilizować, waga trzech zawodników biorących dziś udział w małej rozgrzewce przekroczyła 300Kg, skończyły się więc nam wymówki. Osoby zainteresowane pokopaniem piłki dla relaksu (jeden wymóg, musisz reprezentować poziom średnio-zaawansowany — grałeś gdzieś, kiedyś i w przeciwieństwie do piłkarzy z OE potrafisz zgasić piłkę i oddać strzał w światło bramki raz na dziesięć) proszone są o zgłaszanie się. Następne rozbieganie w czwartek.
Za miesiąc odważymy się zagrać jakiś mecz. (może, bardzo może)

Moi, w nowym stroju (wytrzyma dwadzieścia treningów maks, mam kupę kamorów pod bramką, co widać)
« JavaScript (a raczej ECMAScript) po stronie serwera | Apple kupuje P.A. Semi »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Leave a Reply
April 20th, 2008 at 22:32
Ależ chętnie bym pograł :(
April 21st, 2008 at 00:10
Choć za kopaną nie przepadam, ze speszalną dedukcją:
http://www.flapjack.art.pl/index.php?f=pobierz_show&idx=woodstock_fairplay
April 21st, 2008 at 08:47
łysy! łysy! gruby! gruby! :-)
April 21st, 2008 at 09:32
Makówka coś gładsza ;)
April 21st, 2008 at 15:05
Ja tam w maju otwieram sezon grzewczy.
Będziem grzali u mnie na tarasie ile fabryka dała. Żadnej flaszce nie przepuścim :)