3 Responses to “Nie jedź do Stanów (zwłaszcza z laptopem)”

  1. Shot Says:

    Mój plan to zaszyfrowana LUKS-em partycja z Ubuntu z pustym opisem w GRUB-ie (więc słabo widoczna) i domyślne bootowanie do czystej instalacji Windows.

    Wada: Jak zatrzymają laptopa albo skopiują dysk i się mu przyjrzą na tyle, żeby zobaczyć drugą partycję, to każą przyjść z hasłem do LUKS-a.

    Zaleta: Jak zobaczą laptopa bootującego się do Windows i poklikają po w-miarę-pustej instalacji to może puszczą bez zatrzymywania/kopiowania dysku.

  2. CoSTa Says:

    Co kraj, to obyczaj. W Polszcze jako chyba jedynym kraju UE mój bidny (acz obfity w pasie) staruszek musiał rozbierać się prawie do rosołu bo jakiś debil uwidział sobie w jego brzuchu potencjalne zagrożenie terrorystyczne. Zdaje się, że mógł tam bombę trzymać czy inny wąglik. Dokładnie nigdzie indziej (a fruwa staruszek czasem tu i tam), na żadnym niepolskim lotnisku nikt go tak nie męczył. Ot i folklor. Jako ten w Stanach. Tyle że ten w Stanach jest po prostu łamaniem wszelkich cywilizowanych standardów. No ale to faszystowski kraj był, jest i będzie. Ile by poprawek nie uchwalili.

    “Land of the free” my ass…

  3. Valwit Says:

    jedo slowo: TrueCrypt

Leave a Reply