Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.

7 Responses to “Ubuntu 8.04 — jak oni kodują (na lodzie)”

  1. CoSTa Says:

    Kul. Mogliby zrobić coś bootującego się z płyty dla EFI. Anyway, przy najbliższym przeskoku na Leoparda wytnę kilka giga na Ubuntu właśnie. Nie mam pojęcia co mnie tak ciągnie do tej dystrybucji ale ciągnie jak cholera :).

    BTW - pół dużego kubka w 20 minet? Opi, kawę należy spożywać GORĄCĄ. W przypadku schłodzenia - wylać i czynność powtórzyć.

  2. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @CoSTa: chcesz mnie obrazić? Zalewam kawę takim wrzątkiem, że przez kilka minut nie da się mordy zamoczyć. Jak się domyślasz, zrobiłem sobie kawy na czas oglądania progressbara.

    Każdy kto widział, jaką kawę piję wie, że to nie są żarty.

  3. uziel Says:

    Ach, pozwolę sobie napisać coś ciut dłuższego, najwyżej zostanie odrzucone.

    Do dziś byłem ideologicznym zwolennikiem Ubuntu. Ale po procesie aktualizacji do Herona i różnych tego implikacjach, chyba zaczynam rozważać zmianę “barw klubowych”.

    Otóż zaczęło się od tego, że update-manager crashował (bez żadnego sensownego komunikatu, bo po co?) po rozpakowaniu i zweryfikowaniu ściągniętej paczki ze skryptem aktualizacyjnym. Okazało się, że po prostu skrypt nie może się odpalić, bo /tmp montuję z noexec (o czym nie pamiętałem) - a ja zastanawiałem się, co mam nie tak z GnuPG, bo ostatni komunikat w konsoli mówił właśnie o autentykacji. Zmieniłem fstaba, przemontowałem /tmp, updater zagrał i zabuczał, że potrzebuje >800M w /var. Dobra, /var/cache/apt na /home, symlink, super - dał się oszukać, zrobił swoje.

    Do tego momentu byłem niezrażony - umiem odróżnić własne błędy/niedopatrzenia od skaz systemu. Niedługą chwilę później byłem już rozczarowany. Bo o ile na ubuntuforums już od tygodni howto “jak zainstalować jądro hardy’ego” było lekarstwem (out of the box!) na niedziałający suspend, to mi ta miła funkcjonalność (a dokładnie wybudzenie z suspendu) nie działa pod Heronem tak, jak nie działała pod Gibbonem.

    Oczywiście fajnie jest mieć Fx3 i nie musieć ręcznie przeładowywać modułów od wiatraka i wifi po hibernacji. Ale jakoś to mało.

    Ale na koniec tego marnego dnia coś podkusiło mnie, żeby sprawdzić, z jakim serwerem NTP jestem zsynchronizowany. W time-adminie przycisk “Odblokuj”. WTF, chwila klikania, mamy sprawcę: policykit. Ja się pytam, co to jest (retoryczne), dlaczego nie można się po ludzku dalej uwierzytelniać hasłem, co było zamiast tego w starej wersji i jak się tego pozbyć? Nie wydaje mi się to rozwiązanie user-friendly, bo interfejs aplikacji jest (na pierwsze trzy rzuty oka) nieintuicyjny, niezrozumiały i chyba zbugowany.

    A ten przycisk w time-adminie zawiesza okienko na dłuższą chwilę, po czym mówi, że “Nastąpił niespodziewany błąd”. Brzmi znajomo?

    Jak tak dalej pójdzie, i ten system zacznie żyć poza moją kontrolą, chyba się przechrzczę i zostanę irytującym elitarystą od Gentoo.

  4. sl3dziu Says:

    @uziel: a może Arch? ;)

  5. MySZ Says:

    Co do wybudzania z uśpienia - u mnie wybudza się tylko gdy albo jest podłączony do prądu, albo gdy po wybudzeniu choć na chwilę mu się tego prądu zapoda ;)

  6. Nicodem Says:

    Mam w tej chwili u siebie Windows Vista na partycji zaszyfrowanej TrueCrypt’em z boot loaderem TrueCrypt. Nie wiecie moze jak zachowa sie instalacja Ubuntu wewnatrz Windows przy takim schemacie?

  7. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @Nicodem: Przykro mi, ale nie mam zielonego pojęcia, Visty ani TrueCrypta. Szybkie googlnięcie też nie dało odpowiedzi. Jeżeli możesz, wbij się na irc.freenode.org i zapytaj na #ubuntu — tam z pewnością ktoś ma podobny setup.

Leave a Reply