Będzie krótko i węzłowato. Proszę, jeżeli chcecie napisać, że jesteście zupełnie pewni, że nigdy nie spotkaliście się z kimś kto robi to czy tamto inaczej, że prawie coś skończyliście, to nie piszcie:
Czytając takie zdania widzę od razu naukowca w odmianie reklamowej. Takiego od bielszej bieli, takiego ślepiącego się w rosnące słupki, które nie mają podziałki.
Ile wynosi jeden procent waszej pewności? Trzy bibliotekogodziny? Skąd bierzesz dane dotyczące użytkowników? A ile to jest w naprawionych błędach?
“Zupełnie pewny”, “większość użytkowników, których znam”, “zamknąłem trzy błędy”.
Gdy piszecie notkę o tym, jak bardzo wam unikalni użytkownicy obrodzili, powstrzymajcie się proszę od przechwalania się procentami bez podania bazowej. Nasza Klasa, popularny wśród pracowników biurowych serwis ze zdjęciami, próbowała takiej sztuczki wklejając na swoim blogu wykres. Bardzo im urosło. Nie wiadomo co, nie wiadomo porównując do czego, ale urosło.
Porównywanie “przyrostów” bez kontekstu nie ma sensu. Wiecie jak łatwo mieć przyrost w tysiącach procentów posiadając pięciu użytkowników i jak trudno o procentowy wzrost posiadając tych użytkowników milion?
Podsumowując. Procent to nie jest wasza prywatna dziwka żebyście ją pakowali gdzie wam się podoba. Samo wstawianie liczb nie nadaje niczemu powagi. Wstawianie liczby od czapy zabiera co najmniej 17.39 procent lansu. Większa połowa z was i tak nie zrozumie, prawda?
Na marginesie: jak wszyscy wielcy blogerzy przede mną zamknąłem komentarze. Foch? blog@bronikowski.com
« “Nieuporządkowane” sortowanie w MySQL | Poniedziałek the 14th »
Comments are closed.
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.