CSS — czytamy “cieses” — jest znaną przez wszystkich webmasterów technologią pozwalającą zmieniać kolory linków i ich dekorację. Bardziej szaleni designerzy próbują używać arkuszy stylów do separacji prezentacji od treści. Bardziej powaleni zrobili buźkę, która się do nie dawna nie wyświetlała na większości przeglądarek.
Nigdy nie wiedziałem o co chodzi, sam zrobiłem kilka rzeczy, które się nie wyświetlały.
Dziś wpadłem na gościa, którego twórcy CSS powinni ucałować lub nabić na pal. Za świetne i bezużyteczne użycie “cieses” — zbudowanie bohatera wszystkich leniwych alkoholików — Homera Simpsona na DIV-ach.
« Hans Reiser uznany winnym | Numerowanie wierszy w MySQL-u »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Leave a Reply
April 29th, 2008 at 09:13
OMG O.o Ale miszcz! :o
April 29th, 2008 at 18:52
sieses :> a ja i tak wole “ce es es” skoro polski to i polskie litery, a co (tak, jawa, jak motór, a nie dżawa bo wyspa - ta od kawy - też się dżawa nie nazywa). a koles rządzi i wymiata.