CSS — czytamy “cieses” — jest znaną przez wszystkich webmasterów technologią pozwalającą zmieniać kolory linków i ich dekorację. Bardziej szaleni designerzy próbują używać arkuszy stylów do separacji prezentacji od treści. Bardziej powaleni zrobili buźkę, która się do nie dawna nie wyświetlała na większości przeglądarek.
Nigdy nie wiedziałem o co chodzi, sam zrobiłem kilka rzeczy, które się nie wyświetlały.
Dziś wpadłem na gościa, którego twórcy CSS powinni ucałować lub nabić na pal. Za świetne i bezużyteczne użycie “cieses” — zbudowanie bohatera wszystkich leniwych alkoholików — Homera Simpsona na DIV-ach.
« Hans Reiser uznany winnym | Numerowanie wierszy w MySQL-u »
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
April 29th, 2008 at 09:13
OMG O.o Ale miszcz! :o
April 29th, 2008 at 18:52
sieses :> a ja i tak wole “ce es es” skoro polski to i polskie litery, a co (tak, jawa, jak motór, a nie dżawa bo wyspa – ta od kawy – też się dżawa nie nazywa). a koles rządzi i wymiata.