Nie będę próbował tłumaczyć czym była (czym jest teraz, nie wiem, nie uczestniczę w jej życiu od bardzo dawna) demoscena. Jedno jest pewne: demoscena grupowała ludzi, którzy nigdy nie uważali, że materiał ogranicza twórcę. Najlepszym przykładem byli graficy. Zanim każdy ściągnął swoją własną wersję Photoshopa zarejestrowaną na Jana Kowalskiego, zanim komputery zaczęły wyświetlać miliony kolorów w niesamowitych rozdzielczościach, świat miał do dyspozycji kilkaset piksli w X i Y.
Dziś to wszystko wygląda śmiesznie. Gdy przed chwilą udawałem się na polowanie za kilkoma grafikami sam zastanowiłem się, czy jest jak je pokazać. 320×256 to mniej, niż wyświetla mój telefon. Nawet ten głupi blogowy szablon ma aż 510px wolnego miejsca.
Może ktoś jednak weźmie sobie jedną czy drugą grafikę pod lupę i zerknie jak te kropeczki pięknie poukładane. To kiedyś było wyświetlane na pełnym ekranie mojego monitora podłączonego do Amigi. Dziś to tylko znaczki, trochę większe od ikon.
Oto kilka (nie mogłem znaleźć żadnego dobrego archiwum z pracami z tamtych lat) obrazków:
Cyclone:





Madd i Mustafa:



Mustafa:


Rork:

Zaac:

Żałuję, że nie udało mi się na szybko znaleźć więcej (kto by pomyślał — czasy Internetu) i nie mogę Wam pokazać jakiś prac Caro, ale co zrobić. Mam nadzieję, że nawet w 2008 potraficie docenić brak warstw, filtrów, malutką paletę kolorów i to, że ktoś miał nad tym wszystkim kontrolę.
I co Ty na to, Eri? ;-)
« Mam nadzieję, że używa do tego BCC: | Dość walk na imprezie; równe szanse na dance »
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Gadżety, piwnice i trywialne informacje w tę stronę.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, grach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach.
May 6th, 2008 at 15:14
Staary, a gdzie Lazur? ;)
May 6th, 2008 at 15:15
16 bit jeszcze jakoś rozumiem ale to, co kolesie wyprawiali/wyprawiają na ośmiobitowcach…
May 6th, 2008 at 15:15
Też właśnie miałem o to zapytać:-)
May 6th, 2008 at 15:17
@Mariusz: Lazur trochę za dużo szopił. ;-) Chciałem pokazać te malutkie, maluteńkie cudaczki. Nie przychodzi mi do głowy piksel Lazura. Z ciekawości aż sprawdzę.
May 6th, 2008 at 15:26
Dobra, Mon. Mniejsza o Lazura ale gdzie Dzordan czy Caro?
Lazur robił jakieś piksele, ale nie przypominam sobie żadnego tytułu pracy.
May 6th, 2008 at 15:28
Na marginesie, pomijając umiejętności Lazura to trzeba przyznać, że miał zawsze mocny marketing. Nawet ci najmniej kojarzący scenę prawie na pewno kojarzą Lazura :)
May 6th, 2008 at 15:29
@nbw Za cholerę nie mogłem nic wygooglać. Żadnego z nich nie chciałbym pominąć, ale jedyne stare produkcje mogę mieć na płytach, a płyty leżą gdzieś w domu. :-)
May 6th, 2008 at 15:46
Parę prac Mariusza i Karola mam gdzieś na dysku zapewne :)
May 6th, 2008 at 16:32
Caluy (chyba) Lazur:
http://gfxzone.planet-d.net/personal/lazur/lazur-personal_01.html
May 6th, 2008 at 16:33
I jego IMO najlepsza pikselowa praca:
http://gfxzone.planet-d.net/personal/lazur/02/lazur-whirl_of_sun.html
May 6th, 2008 at 16:55
Eri wyszła. Rzuciła laptopa w cholerę i poszła na giełdę po Amigę.
Dzięki za notkę :]
May 6th, 2008 at 20:21
To ja tylko dorzucę moje ulubione narzędzie do wgniatania ludzi w ziemię: wisienka, w roli głównej występują pikselki w 16 kolorach.
May 6th, 2008 at 20:39
Ach te stare grafiki… to były czasy…
@YaaL: idę szukać szczęki – chyba gdzieś u sąsiada leży bo coś bigosem z dziury w podłodze zalatuje.
May 6th, 2008 at 21:52
Hmm jak coś znajdę produkcji Caro na płytach to mogę podesłać na maila, (chyba gdzieś była – muszę poszukać) A grafiki zacne i kopiąca w twarz. Tak to były czasy…
May 7th, 2008 at 00:06
teraz robi to chyba większe wrażenie niż wtedy
June 3rd, 2008 at 17:22
Hehe. Dodam jeszcze że większość tego została stworzona myszką na raczej marnych telewizorach przy odświeżaniu 50hz. Naprawdę oczy można wypłakać po paru godzinach pracy… Dla mnie osobiście największą inspiracją byli francuzi: Ra/Noon i Made/Bomb i ich uważam za mistrzów sceny wszechczasów.
September 14th, 2008 at 00:18
Hej madd, kupa lat. Pozdrowionka.
January 8th, 2009 at 10:03
Wszystkiego dobrego Madd!!
Mysle ze ta technika wykonania wymagała iscie szamańskiej cierpliwosci i nadprzyrodzonych zdolnosci :)
Te obrazki mimo uplywu lat wygladaja atrakcyjnie(małe perełki). Niektore sa bardzo takie “MALARSKIE”.