22 Responses to “Zamknij się!”

  1. Paweł Tkaczyk Says:

    Ja mam inny sposób na te upierdliwe zawiadomienia. Na Macu możesz zrzucać właściwie wszystkie powiadomienia z programów do jednej aplikacji – zwie się Growl. W zależności od nastroju, mój Growl zawiadamia mnie o wszystkim (w tym o pierdołach na RSS, komunikatorach itp.), albo tylko o ważnych mailach. Mogę go ustawić w tryb DND i wtedy spokojnie sobie pracuję.
    Konto mailowe tak naprawdę mam jedno. Wystarcza do wszystkiego. Znajomi wiedzą, że nie toleruję śmiesznych PPT-ków (niezfornych po prostu blokuję) i że jak mnie nie ma na komunikatorze, to mnie nie ma :)
    Co do desktopu się zgadzam. Szlag mnie trafia, jak mam więcej niż trzy ikonki tam :)

  2. fanatyk Says:

    świnto prowda ;)

  3. makowski Says:

    każda rzecz ma Wady i Zalety (= lub odwrotnie).
    i takie np. maile, które tak (i Te de)…
    – uczyniły np. moją prace — głupsza, nudniejszą i mniej twórczą.
    (= nie spotykam sie z Ludźmi; tylko ja im coś posyłam;
    a Oni — mi odpowiadają.)
    nie wymieniamy poglądów; co jest czasm Twórcze
    – a OCENIAMY.
    (oni — moje; a ja ich.)
    bez interakcji; bez przekonywania.
    i bez (ew.) kompromisu.
    niestety.
    ale jest: SZYBCIEJ.
    ……………..
    komputer to wielki wynalazek.
    (jak dynamit?;-)

  4. zx Says:

    Mam na szczęście takie zasady we krwi. Lubię minimalizm (we wszystkim), więc nie mam niczego zbyt dużo i dzięki temu nie tłamsi to mojej ‘przestrzeni życiowej’. Wszystko jasne, klarowne i przejrzystej, a jak coś się okazuje zbędne, to się pozbywam. Pomaga w swobodnym myśleniu jak nic innego.

  5. Szarex Says:

    Ja już dawno wywaliłem czytniki poczty – teraz pocztę sprawdzam raz dziennie rano i tyle (czasem jeszcze sprawdzam jak się gdzieś rejestruje (wtedy trzeba potwierdzić rejestracje).

    Pulpit mam na szczęście czysty (nawet ikone kosza wywaliłem poprzez rejestr, wcześniej robiąc do niego skrót w SpeedLaunchu). A komunikator włączam na ok 1h dziennie.

    Co do RSS to już inna sprawa (niebezpiecznie się powiększa), ale nie mam nawyku czytania wszystkiego – wybieram ok 20 newsów, których tytuł mnie interesuje a reszta ląduje w koszu, już podczas czytania nagłówków – IMHO potrzeba do tego trochę samodyscypliny, ale nie jest źle.

  6. byte Says:

    Użytkownicy Windows celują w takich zaświnionych biurkach, po części dlatego, że każda niemal aplikacja stawia sobie za punkt honoru umieszczenie tam skrótu do swojego egzeka. Coś jak “tu byłem, Heniek”.

    Poza tym: przej_rz_eć. Koniecznie :)

  7. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @Paweł ciekawy tool, bardzo ciekawy. Jego bardziej radykalną wersją jest wyciąganie kable eth. :-) Polecę znajomym Makowcom.

    @Makowski szybciej, dalej, więcej, konsumuj — klientów. Jesteś jak karabin maszynowy kreacji.

    @Zx, Szarex — miło, że więcej ludzi nie daje się zwariować. Może moje obserwacje są skrzywione ze względu na środowisko, w którym przebywam (same nerdy)

    @Byte to miałem napisać: o walce o tray i pulpit, ale mi wypadło z głowy. Dzięki za korektę. Pisać nie umiem, ale przynajmniej wspólnymi siłami zdebugujemy. ;-)

  8. kabturek Says:

    brr raz dałem klientowi nr swojego telefonu… cóż to był za *straszny* błąd! Dla nich nie istnieje coś takiego jak “nagły” wypadek…

    a idea “growl” jest niezła.

  9. arti040 Says:

    Growl zzera od… ptaszka RAMu. U mnie odpada ale wiekszosc z rad opiego chyba wreszcie zastosuje, choc perspektywa 2-3 kont jabberowych i tylu samo mejli mnie przeraza…

  10. byte Says:

    arti:

    Growl bierze u mnie kilkanaście mega.

    Maki mają też Hazel – taka fajna rzecz, która sama obserwuje zadane katalogi i jak tam się coś pojawi to robi z tymi plikami co sobie użyszkodnik zamarzy. Używałem przez chwilę, ale stwierdziłem, że nie potrzebuję. Jest jeszcze bezpłatny odpowiednik, nie tak wypasiony. Nazwy nie pomnę.

  11. arti040 Says:

    @byte
    Ja mam tylko 1GB, odpalonego PSa, Safari, FF, Adium, iTunes, VNC, Mail, Terminal i pare innych rzeczy na raz. Dla mnie kazde 10MB ma znaczenie ;) Nawet widgety czasami wylaczam.

  12. CoSTa Says:

    arti040:
    Oj, mam podobnie i rżnąc brzytwą pana na “O” doszedłem do niesamowitego wniosku – czas dokupić ramu a nie łeb sobie zawracać oszczędnością kilku megabajtów. Z dwoma gigabajtami to po prostu działa lepiej :).

    A sam problem przyrośnięcia do kompa mnie bardzo dotyczy ale u mnie odtrutką jest żona. Szybki płaski na twarz z adnotacją “z dzieckiem się pobaw, mnie dopieść” doskonale robi moim zmęczonym oczom. Polecam – naturalne metody zawsze najlepsze :)

  13. arti040 Says:

    @CoSTa
    Ale ja mam PowerBooka G4… tak, tego z wadliwa podstawka pod pamiec ;]

  14. Valwit Says:

    e tam. ja od czasu workbencha 2 na desktopie mam tylko to co najczesciej mi potrzeba (w maku mozna wrzucic w docka ale nie lubie dockow), maile zalatwiaja regulki i automatyczne sortowanie po katalogach, rssy czytam jak mam ochote, co kilka dni ustawiam zalegle jako read – widac nie byly wazne. usenet i fora podobnie, a komunikator potrafie swietnie ignorowac w 99%. tylko ten 1% czasem mnie wkurwia, ale nie moze byc za fajnie, nie?

  15. Marcin Kubus Says:

    Genialne!

  16. harnir Says:

    Jako linuksowego window managera używam Xmonad – zajmuje cały pulpit, okienka mają całą możliwą przestrzeń dla siebie, nie trzeba się męczyć z ich tasowaniem. Na górze jest prosty pasek z czasem i układem pulpitów.

    Mam jedną skrzynkę mailową w domu i jedną w pracy, obydwie obsługiwane muttem. Wszystkie maile idą do jednego folderu INBOX, zwykle na początku dnia przeglądam co przyszło i wciskan d,d,d,d – kasując to co niepotrzebne, reszta na później.

    RSSy już sobie trochę poczyściłem, zostało tylko kilka serwisów informacyjnych, reszta to blogi (które nie piszą tak często jak serwisy newsowe) i kilka usług.

  17. 3ED Says:

    http://www.launchy.net/ fju i po ikonkach.. (alt+spacja) Polecam.

  18. ka Says:

    Ja to jestem szczęśliwa kobieta. W większości nic mi wymienione nazwy nie mówią:) Mam fioła na punkcie porządku w komputerze, więc wszystko regularnie czyszczone;)

  19. Shot Says:

    (Ja tylko dodam, że odpowiednikiem Mac OS-owego Quicksilvera czy Windowsowego Launchy jest też GNOME Do.)

  20. Dot Says:

    A ja tak:

    Desktop – 0 ikonek. Jak cokolwiek postanowi się na niego wrzucać, to wylatuje jeszcze zanim “kreator instalacji” skończy działać (tak, mam fioła na tym punkcie ;) ). Sidebarów i żadnych launchy niet. Wystarcza quickstart i Start z Vistowym standardowym wyszukiwaniem. Klawisz start, nazwa, enter i to co chcę mi się odpala – nie muszę się zastanawiać, gdzie jest, jakiego producenta itp. – odkąd mam Vistę nie segreguję Menu start bo nie widzę takiej potrzeby :).

    Mail – ze 20 adresów. Poza jednym kontem używanym w miejscach publicznych i do rejestracji itp. – wszystko leci na konto GMailowe, a tam jest ładnie kategoryzowane na podstawie różnych kryteriów (między innymi na podstawie adresu, na jaki przyszło). SPAMu prawie nie widuję, GMail doskonale radzi sobie z filtrowaniem śmieci. Powiadamianie o nowej poczcie jest przez GMailNotifier w Fx, ale rzadko kiedy przychodzą maile, które nie lądują w SPAMie z automatu a żałuję, że otworzyłem dla nich skrzynkę (zdarza się, ale sporadycznie na prawdę). Zazwyczaj jak już ktoś do mnie coś pisze, to jest to coś, co mnie nie denerwuje ;).

    Komunikatory – Miranda do wszystkich śmieciowych komercyjnych sieci (MSN, Tlen, GG) i Psi do Jabbera. Jak chcę, żeby mi nie przeszkadzać – leci DND na jabberze, a Mirandę wyłączam. Spokój, a co ważniejsze osoby mogą się do mnie odezwać, jak koniecznie potrzeba. OK, są ze dwie-trzy ważne (dla mnie) osoby, które nie korzystają z jabbera, ale cóż, life is brutal ;).

    RSS – GReader. Włączam, kiedy mam wolny czas i ochotę poczytać, co tam ciekawego się pojawiło. Nic mi nie wyskakuje w trakcie pracy ani odpoczynku z jakimiś powiadomieniami, czy czymś. Z resztą i tak większość RSS to feedy rozrywkowe (bash, ICHC itp.), więc jeden grzyb :).

  21. nbw Says:

    Growl i Hazel na Maku i z grubsza po sprawie. Pod Windowsa też coś podobnego widziałem. Na linuksie wystarczy crontab ;)

  22. bartosz Says:

    @arti @costa – ja przeskoczyłem ostatnio z 1gb do 4 i leopard ożył niemiłosiernie. zastanawiam się jak ja mogłem działać na 1gb…

Leave a Reply