Jest druga trzydzieści pięć w nocy. Wychodzę na balkon po łyk świeżego, zimnego powietrza. Patrzę na blok stojący na wprost mojego. Patrzę i nie dowierzam. Na drugim piętrze mienią się kolory. Tak, to choinka.
Zielone, czerwone, błękitne, żółte.
Chciałem zrobić fotkę, ale mój aparacik nie daje rady.
Jak to możliwe?
- Mamy do czynienia z takim nonkonformistą, że nawet nie potrafimy go zrozumieć
- “Jaki jest najlepszy prezent na dzień kobiet? Wynieść choinkę.” — ten sam żart w wersji hardokr
- Ktoś leży martwy od grudnia, a sąsiedzi pobierają za niego świadczenia ZUS-owskie i utrzymują tą śmierdzącą tajemnicę
- Mam halucynacje od pracy
« Jak umrzeć w sposób właściwy | Weezer + Internet Memes = »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Leave a Reply
May 23rd, 2008 at 07:55
> Tak, to choinka.
A nie wygaszacz ekranu? ;-)
U mnie naprzeciwko sąsiad notorycznie śpi przy włączonej plazmie na pół ściany.
May 23rd, 2008 at 08:00
OK.
możliwe, że pracuje tam projektant choinek.
(nie, niemożliwe. nikt już dziś nie pracuje..;-)
May 23rd, 2008 at 09:04
Czepiasz się… u mnie też stoi :D
May 23rd, 2008 at 10:50
No wiesz, niektóre religie mają poprzesuwane święta… ;)
May 23rd, 2008 at 11:23
@m-m-m Kurcze, no i prawdopodobnie masz rację! Moja wielka spiskowa teoria idzie w piach.
@makowski O, projektant choinek! Że też o tym nie pomyślałem!
@Franko Może to Ty? Pomachaj jutro z balkonu. ;-)
@pio Niektórzy mają walentynki co dzień. Ja mam zaduszny. ;-)
May 23rd, 2008 at 11:30
Moja jest mała, nie ma światełek i ozdobiona jest jedynie czerwonymi wisiorkami… więc pewnie to nie do mnie zapuszczasz żurawia ;-). Ale fakt pozostaje faktem - niektórzy po prostu tak mają i wcale nie muszą gnić martwi na wersalce :D
May 23rd, 2008 at 12:29
Ja myślę, że to zakrzywienie czasoprzestrzeni :)
May 23rd, 2008 at 12:29
ROTFL :)