16 Responses to “O przerażającej bliskości”

  1. Schlussarz Says:

    Note to self: Omijać, omijać z daleka.

  2. 3v11 Says:

    kiedy tylko po raz pierwszy usłyszałem o tym cudzie jakim jest “karta zbliżeniowa” od razu przed oczami pojawił mi się dziesiątki możliwości nadużycia tego rozwiązania (skąd wiem ile mi pobrali, może podwójnie naliczą, zgarnianie danych, przypadkowe płatności etc).

    ale potem doszedłem do wniosku że to samo kiedyś mówiono o kartach kredytowych, a jakoś do dziś znakomita część ludzi je używa.

  3. Piotr 'Mikołaj' Mikołajski Says:

    Obserwując reakcje na karty zbliżeniowe, widzę generalnie dwa obozy, które dość mocno związane są z pracą tych osób. Zwolennikami są ludzie od marketingu, reklamy, “dizajnu” i tym podobnych cudów. Przeciwnikami są szeroko pojęci techniczni, którzy wiedzą jak to cacko działa i mają odrobinę wyobraźni by wiedzieć, że to aż się prosi o wykorzystanie w średnio zbożnym celu.

  4. rozie Says:

    @Schlussarz: Za bardzo sobie nie poomijasz. mBank na przykład nie wydaje już w tej chwili kart (debetowych) bez tego ficzera, nawet na życzenie. I na dodatek jeszcze idiotyczny hardcoded limit 50 zł, z rozbrajającą, choć niezbyt realną argumentacją “50 zł to niewiele, złodziej nie będzie ryzykował”. Przy 5 zł może bym się zgodził z takim stwierdzeniem…

  5. Maxik Says:

    Sprawa dość dziwna. Zawsze w sklepie trzeba powiedzieć o płatności zbliżeniowej, dopiero wtedy aktywują terminal.

  6. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @Maxik

    Tego nie wiedziałem. Ma sens. Na plus: rzeczywiście zapłaciłem za zakupy, więc w grę nie wchodzi jakaś ukryta kradziejska maszyna.

  7. ufoman Says:

    Na tych kartach powinno być jakieś pole, które trzeba przytrzymać palcem, żeby płatność zbliżeniowa zadziałała.

  8. xmen:o)-> Says:

    Może jestem staroświecki czy paranoik ale imho RFID dobry jest jako np. nie imienny bilet autobusowy, lecz nie jako dokument tożsamości/karta płatnicza.

  9. ^p^ Says:

    a gdyby ten terminal, bo nie wiem jak on tam jest skonstrulowany, ale zapewne polaczaony z netem a dokladnie bankiem i zrobic bramke do swojego “sklepu” np GSM. W terminal “napisac/zaisntalowac” skrypcik ktory co chwile by generowal zakupy na 45 pln. nastepnie czytnik miec w torbie i wybrac sie “na misato” czytnik oczywiscie polaczony gsm z baza – to chyba nie wielki robota w obecnym czasie aby cos takiego zrobic.

  10. Valwit Says:

    ^p^ taa, androidowa appka na telefony z NFC na przyklad :> kwestia czasu IMO

  11. GDR! Says:

    @ufoman powinni Applowi dac do zaprojektowania, oni znaja sie na zaleznosci zblizenia palca do anteny od zasiegu

  12. iPijak Says:

    zblizenia to tylko cielesne bez zadnej formy platnosci

  13. Leaf Says:

    To tak nie działa, aby zrobić płatnośc aplikacja musi połaczyć się z centrum rozliczeniowym (niekoniecznie w czasie rzeczywistym) gdzie musi być zarejestrowana firma posiadająca terminal. Centrum rozliczeniowe nadaje unikatowy numer każdemu terminalowi zbliżeniowemu, jest przypisany do firmy i ma ścisle okreslony adres gdzie jest zainstalowane. Następnie po sprawdzeniu poprawnosci przesłanych danych centrum rozliczeniowe komunikuje się z bankiem i tam następuje zablokowanie środków wydanych na zakup. Zawsze wiadomo do kogo nalezy terminal. Nie ma czegos takiego że weźmiemy sobie dowolny czytnik NFC czy RFID i mozemy kasowac ludzi na jakąs kwotę.

  14. Leaf Says:

    Oczywiście chodzi o to, że nie mozemy anonimowo :)

  15. r. Says:

    Leaf, ale:
    a) dwa buraki z androidem i NFC, które robią za proxy. Jeden szuka kart np. w metrze czy autobusie i jak znajdzie, daje znak drugiemu, że może robić zakupy. I np. hamburger w maksyfie za friko.
    b) centrum rozliczeniowe w Burkina Faso, ale to już zabawa dla większych mafii.

  16. Leaf Says:

    a) to jak najbardziej :)
    b) nie wiem, ale chyba nie może to być dowolne centrum rozliczeniowe, aplikacja płatnicza w terminalu musi być certyfikowana, centrum rozliczeniowe musi spełniać siakieś tam standardy organizacji płatniczych i być przez nie zweryfikowane (Visa, MC), poza tym centrum musi mieć również zawarte umowy z bankami wiec to jest raczej nie do przeskoczenia.

    Zastanawiam się jednak nad możliwością sklonowania takiej karty. Nie znam szczegółów technicznych ale tego bym się najbardziej obawiał.

Leave a Reply