Zakończyła się druga z imprez, mam nadzieję — cyklicznych, pod szyldem Boatcamp. Były trzy profesjonalne prezentacje i moja. Atmosfera ciepła i luźna, duża część osób (na moje oko) zaliczyła rewizytę, więc chyba zaczyna coś klikać w łódzkiej branży ajti. Afterparty krótkie, ale ostatecznie jest (był) wtorek.

Dziękuję wszystkim za wizytę: w imieniu swoim i organizatorów. Mam nadzieję, że powakacyjny Boatcamp będzie jeszcze lepszy, piwo jeszcze zimniejsze, a pytania jeszcze bardziej załamujące występujących.

Byłyby zdjęcia, ale thung sformatował kartę pamięci w aparacie Artiego (dzięki czemu nie mam fotek z mikrofonem, bardzo dobrze;)

Oto co powstało z jajek, którymi nie chcieliście wyrażać dezaprobaty dla prowadzących! Dzięki. ;->

Tags Prywata

Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.

8 Responses to “Po Boatcamp #2”

  1. Tomasz Rondio Says:

    Organizatorzy również dziękują

  2. byte Says:

    Początkowo myślałem, że ten Thung to jakiś nowy wirus :)

  3. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @byte My też tak myślimy. ;->

  4. 3ED Says:

    Przepis może na te jajka dasz? Wyglądają smakowicie, to są tylko zwykłe sadzonki (sadzone jajka) z dekoracją czy coś więcej? :)

  5. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @3ED

    Sadzone z dekoracją. Cały trik polega na bardzo gorącym oleju z pieprzem cytrynowym i smażeniem po obu stronach. ;-)

  6. Fabrikum 9 » boatcamp#2 Says:

    [...] niż jakimś nieznanym. Obyło się jednak bez przemocy, a jajka zostały kolejnego dnia dobrze spożytkowane. Sama prezentacja dotyczyła spostrzeżeń na temat cache’owania danych. Muszę powiedzieć, [...]

  7. Boatcamp#2 - recenzja | thecamels.org Says:

    [...] niż jakimś nieznanym. Obyło się jednak bez przemocy, a jajka zostały kolejnego dnia dobrze spożytkowane. Sama prezentacja dotyczyła spostrzeżeń na temat cache’owania danych. Muszę powiedzieć, że [...]

  8. CoSTa Says:

    Znaczy co, ośmieszyłeś się czy nie? Jednoznacznie to nie wynika i nabijam się tylko półgębkiem :)

Leave a Reply