Gdybyś chciał prześledzić narodziny, wzrost i momenty letargu projektu o otwartym źródle, to od czego byś zaczął? Zwykle jest jeden punkt, w którym możemy prześledzić całą historię kodu — repozytorium. Michael Ogawa wpadł na wspaniały pomysł wizualizacji życia projektu w oparciu o zmiany kodu.
Małe, kolorowe punkciki ganiają po ekranie. Obok nich pojawiają się nazwy użytkowników wprowadzających poprawkę. Code is poetry.
[via 2mind]
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
June 17th, 2008 at 09:06
Świetne! Podejście do kodowania Pythona wygląda na skrajnie różne od Apache’a: pierwsze to zwykłe wesołe haczenie, a drugie mocno zaplanowane działanie :D. Coś w podobnym stylu – wizualizacja złożonych sieci: http://www.visualcomplexity.com/vc/
June 17th, 2008 at 09:38
@Marcin: Tak, w przypadku Pythona widać że posiada jednego lidera i jest nim Guido (znany jako Benevolent Dictator For Life). W przypadku innych projektów widać większe rozproszenie i zmianę aktywnego skladu.
W przypadku pythona zwróć uwagę jak na wizualizację zadziałał fakt że Guido został zatrudniony w Google ;)
June 17th, 2008 at 11:25
W sumie gdyby do ruchów Browna przyporządkować nazwiska… :)
June 30th, 2008 at 15:55
[...] Bronikowski.com [...]