Nie wiem jak długo to już trwa. Przed oczami ciągle stają mi te same obrazy. Zielony park gdzie rodzice wyprowadzają dzieci, psy wyprowadzające właścicieli, drąca się młodzież wyprowadzająca wszystkich z równowagi. Potem poczta, z kolejką staruszek upominających się o rentę. Oni nadal strajkują? To chyba naturalny stan Poczty? Przejście dla pieszych – chwilowo zajmowane przez wylegujące się w słońcu koparki. Mój blok, mój balkon.
Nawet się nie zorientowałem, a znów muszę oglądać to samo. Wszystko staje się nudne po jakimś czasie. Czuję się coraz gorzej. Chyba się zrzygam. Nagle świat zatrzymuje się.
– „Przepraszam?”
– „Tak?” – odpowiedziałem.
– „Proszę zejść z karuzeli. Stary Pan jesteś, zielony się zrobiłeś na pysku i dzieci straszysz.”
„Proszę zejść z karuzeli” — powtórzył — „żeby tak zasuwać dookoła trzeba umieć odnajdywać naiwną radość, albo mieć cholernie mocny żołądek!”
« Programiści PHP poszukiwani | Chuligański sport dla gentelmanów [2008.07.18, Łódź] »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Bronikowski.com © Emil Oppeln-Bronikowski <blog@bronikowski.com>
♥ (random bits of love) netto
July 15th, 2008 at 11:25 am
Zwięzłe, niegłupie i celnie spuentowane. Kolega powinien pisać scenariusze do komiksów. O.
July 15th, 2008 at 7:03 pm
o fontannie nie wspomniałeś. tam było akurat nienudno :-)
July 16th, 2008 at 10:00 am
Opi, nie opieprzaj się i daj no jakieś haiku. Żona czeka…
August 13th, 2008 at 12:18 pm
Odpowiada mi, poczytam.