Ludzie się zmieniają. Myślisz, że ich znasz: lubią się napić, szukają pretekstu żeby kogoś wywrócić i lubią chodzić w krótkich spodenkach — nagle — ni z tego, ni z owego zaczynają grać w rugby. Zastanawiasz się, jak to się stało. Przecież to synowie, ojcowie, matki1 — poważne osoby płacące podatek dochodowy i ubezpieczenie społeczne. Patrzysz na nich z mieszaniną współczucia i niedowierzania.

Mijają miesiące i okazuje się, że oni tak na serio.

Skoro na serio, to wypada mi zaprosić wszystkich zainteresowanych sportem na sparing pomiędzy drużynami Gentlemen’s Rugby Club2 i ŁKS Rugby Team3, który odbędzie się na stadionie Łódzkiego Klubu Sportowego o godzinie 20:30. Chłopaki bardzo się ucieszą słysząc niesamowity doping. Ucieszą się też (bez bardzo), jak po prostu przyjdziecie popatrzeć. Kto wie, może rugby stanie się waszą nową pasją i nie będziecie musieli oglądać Oranż Ekstraklasy, czy jak ten twór bez głowy się teraz nazywa.

Miłość, muzyka, mordobcie — wybierz jedno. ;-)

  1. dobra, matki rzeczywiście nie []
  2. to nasi []
  3. cholera, zasadniczo to też nasi ;-) []
Tags Prywata

Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.

7 Responses to “Chuligański sport dla gentelmanów [2008.07.18, Łódź]”

  1. zen Says:

    Oj, chciałbym tam być. Stałem się wielkim fanem rugby w IE. Według jakich zasad gracie?

  2. nrafal Says:

    Nigdy nie rozumiałem Rugby, ale słyszałem, że tam się liczy przede wszystkim strategia ;)

  3. Panikkk Says:

    Zasady: siódemki IRB, czyli więcej biegania mniej kotłowania.

  4. Panikkk Says:

    http://lodz.naszemiasto.pl/sport/876724.html

  5. Panikkk Says:

    Dwumecz:
    GRC - ŁKS 0 - 50 / 10 - 35

  6. CoSTa Says:

    Oooo, jeśli można wchodzić pietą w krocze przeciwnika, to ja to chętnie obejrzę (kiedyś może) :)

  7. Piotr Szymczak Says:

    Fakt sport bardzo fajny widziałem kilka meczy Budowlanych zasad nie znam ale bardzo widowiskowe te mecze były no i doping, Ci chłopcy (faceci po 90 kg z ogolonymi głowami, strach się bać)jak mawiała o nich moja koleżanka to kawał zdrowia zostawiają na murawie i sa tacy grzeczni. Fakt grzeczni są ale i tak się bałem ;)

Leave a Reply