9 Responses to “Spicebird czyli Thunderbird zderza się z Evolution, które podglądało Outlooka”

  1. r. Says:

    A dodanie certyfikatu swojego CA do cośtambirdowego magazynu nie wystarczy?

  2. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @r Nawet zapomniałem, że to tam jest — nie używałem TB dość długo. Zerknę. Zaimportowałem, ale nadal płacze. Może coś źle robię? W każdym razie powinien oferować możliwość importu z ostrzeżeniem. Ręczne dodawanie tego jest lekko irytujące.

  3. pio Says:

    A zapomniałeś o KDEPIM spinanym przez kontact?
    Zawiera klienta poczty (kmail), niezłą książkę adresową integrującą się z resztą aplikacji KDE, kalendarz, dziennik, todo oraz notatki (KOrganizer), czytnik atom/rss (agregator) i X innych aplikacji które można sobie dowolnie konfigurować (np wybierasz komponenty które chcesz widzieć na stronie posumowania). Była też jakaś aplikacja do synchronizacji w pakiecie (nie pamiętam która) i opensync ma plugin do kdepim.
    Wersja KDE4 jest również na windowsa i z tego co ostatnio donosili agregator i kmail jest już funkcjonalny. W praktyce obstawiałbym że za pół roku będzie można zacząć testować :D

  4. zen Says:

    Jeśli chodzi o konkurencję dla Exchange, to sprawa wcale nie wygląda tak tragicznie. Jest kilka niezłych serwerów, począwszy od doskonałej Zimbry (która pewnie zostanie uśmiercona w razie ewentualnego przejęcia Y! przez MS), poprzez OpenXchange aż do Scalix. Ponieważ narzedzie te uzywaja standardów, nie ma problemów z wpięciem się każdym standardowym klientem (Evo, Kontact, etc.) Działają wszelkie enterprisowe bajery: spotkania, planowanie zasobów, dzielenie folderów, kalendarzy, etc.

  5. Emil Oppeln-Bronikowski Says:

    @Padre Nie zapomniałem, używałem przecież przez kilka lat. ;-)

    @zen Oglądałem je kiedyś i głównie nie działały. Może już je wypolerowali? Wezmę je na weekendowy spin. Ale nie chodziło mi właśnie o przeciwwagę dla Exchange, a o wpinanie się w gotową infrastrukturę opartą na nim, żeby nie trzeba było wszystkiego migrować.

  6. uziel Says:

    Nie ma nic ważniejszego od półprzezroczystej konsoli! Tak poza tym, to fajne typo w URI.

  7. bartosz Says:

    Daydreaming of something beyond the everyday?

  8. CoSTa Says:

    zen:
    Traf chce, że kilka dni temu się Zimbrą na OSX bawiłem. Działa. Nawet całkiem fajna rzecz. Problem jednak nie w zamiennikach a właśnie we wpięciu czegoś sensownego w środowisko Exchange. Korp, w której tyram, niebawem się z Lotusa na Ex przesiada i ma głęboko w dupsku, czy jakiś Linuks czy inny OSX temu podoła. Se wprowadzili standard w firmie i koniec, nie ma przeproś :).

  9. Shot Says:

    Zgoda i zgoda, choć ja pozostanę przy swojej wolcie o 180°, czyli lekkich Dates i Tasks z Pimlico, które są de facto front-endami do Evolution Data Server.

    Albo to, albo pełna radykałka i jakieś tekstowe rozwiązania konsolowe. :]

Leave a Reply