Program na BBC. Taki dokumentalny, wiecie. Lektor przemawia angielszczyzną tak wylizaną, że automatycznie macie ochotę wrzucić trochę śmieci do Tamizy lub pożreć fish&chips. Kamera przelatuje nad głowami osób zgromadzonych w sali. Twarze są różne — starzy, młodzi, kobiety i mężczyźni. Typowe dla zgromadzeń szuranie ustaje gdy na scenę wychodzi postać — model Profesor.
Poprawił okulary i przemówił.
“Dziś — proszę państwa — będziemy dalej prowadzić nasze badania nad stresem związanym z publicznymi wystąpieniami.”
Na ekranie za nim pojawia się zdanie “Leczenie stresów związanych z wystąpieniami przez podawanie LSD”
Drogą losowania wybrano pierwszą osobę, która po pewnych przygodach trafia przed mikrofon, unosi rękę i zamiera. Stoi tak przez chwilę po czym zaczyna badać chropowatość mikrofonu. Druga osoba wstaje z miejsca i podchodzi, przygląda mu się przez chwilę i wyciągniętym palcem dotyka go w czoło.
Odbiegają w przeciwnych kierunkach.
Budzę się, sprawdzam pocztę i myślę, że czym lepiej mi się śpi, tym dziwniejsze sny mi się śnią.
Poza tym zapraszam na konferencje LinuxBoat gdzie opowiem o budowaniu systemów “kiosk” przy użyciu Linuksa i Firefoksa. Nie będę brał LSD, ale to właściwie nie robi mi różnicy.
« Muzyka bzyczy i pyka, czyli komputerowe inspiracje muzyczne | Wiara »
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Gadżety, piwnice i trywialne informacje w tę stronę.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, grach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach.
August 20th, 2008 at 13:42
Odkaszlnął.
August 20th, 2008 at 13:52
Tu lejt, Byte, tu lejt.
August 21st, 2008 at 16:21
Tobie różnicy pewnie nie robi ale co publiką?
September 3rd, 2008 at 11:48
[...] się i zastanawiam jak bardzo pojebane sny można mieć. Widać bardzo. « Tożsamość Bourne’a – film, a [...]