Miałem się powstrzymać od komentowania około politycznej rzeczywistości, ale chyba mi się nie uda. Właśnie przeczytałem artykuł o tym, jak jakiś prawicowy bloger wyskoczył z budynku w ramach protestu “przeciwko islamizacji”.
No to im pokazał!
W swoim ostatnim poście na blagu twierdził, że robi to by uczcić pamięć osób wyskakujących z płonącego WTC i zabitych żołnierzy, którzy niosą na bagnetach demokrację krajom pokrytym piaskiem. Z pewnością jego czyn pomógł rodzinom zmarłych.
Roztrzaskany obecnie blager uprzedza jednak! Nie powinniśmy go brać za wariata. Jest zupełnie zrównoważonym człowiekiem, którego wpierw małżeństwo Clintonów wrobiło w usiłowanie zabójstwa, a który potem testował znany wzór z masą, wysokością i stałą grawitacyjną. Z pewnością, jak twierdzi, lewackie media przekręcą jego śmierć i zrobią z niego zgorzkniałego człowieka na krańcu wytrzymałości. Głupie media.
Facet się zabił (i jako katolik przekreślił swoje szanse na zwis swobodny w chmurach) aby udowodnić swój punkt widzenia. Nie zaciągnął się do wojska. Nie poświęcił życia na edukację o zagrożeniach, które niesie ze sobą teokracja. Nie zrobił tak wielu rzeczy, które dla jego sprawy (sam nazywa się ‘ideowcem’) miałyby jakieś znaczenie.
Wyjebał się przez okno.
A ja się śmieję. Tak, nieczuły ze mnie drań. Puste gesty są zabawne, a tak ostateczne powodują, że muszę szukać szybko chusteczki do nosa i powstrzymywać się od przyjmowania płynów. Mam nadzieję, że pomysł na zabijanie się (tak jak on, po cichu, na chodniczek i do woreczka) rozprzestrzeni się wśród innych nawiedzonych ideologów. Kilka lat i będziemy mogli zająć się innymi rzeczami. Na początek oczywiście trzeba będzie się wyposażyć w jakieś mocne parasole (spadające ideowcy) i kalosze (leżący ideowcy ulewający posokę), ale moda nie powinna grać roli, gdy idzie o święty spokój.
Więc drodzy niezdesperowani, rozsądni nawracacze i ‘mojsza bardziej niż twojsza’! Encore, encore!
Tags µGeek
February 26th, 2008 at 1:05 pm
No chyba ze wczesniej zmusza cie do trykania czerepem w beton 5 razy dziennie przy lokalnym meczecie. Katole przynajmniej przestali zabijac niewiernych
February 26th, 2008 at 1:16 pm
btd, ale o to chodzi, żeby druga strona uznała to za dobry pomysł i naśladowała. Wtedy reszta będzie miała więcej czasu na zajmowanie się sprawami ważnymi, jak czytanie książek i sen.
February 26th, 2008 at 1:17 pm
a i ja TEŻ, jako nieczuły (jeszcze bardziej) drań — uważam, xe dobrze zrobił.
(i coby Inni Wariaci; niezależnie od Poglądów, Religii i temu podobnych Głupot)
– poszli w jego ślady…
masowo.
zostaloby nas mniej, Rodaków; a i u Sąsiadów, bliższych i dalszych — zrobiłoby sie Luźniej. gdzieniegdzie: nawet zdecydowanie, jak oceniam. ale może sympatyczniej…
ps.
>> btd
…Katole przynajmniej przestali zabijac niewiernych…
to zależy gdzie.
w biedniejszych krajach (d. jugosławia) nadal sie to przytrafia.
(a i w irlandii, do niedawna…)
February 26th, 2008 at 1:30 pm
Ami ostatnio stwierdził, po wypocinach arcbishopa kościoła jukejskiego, że trzecia wojna światowa zacznie się na terenach UK. Ale ostatnio razem doszliśmy do wniosku, że wojny nie będzie. Co kumatsi się wyniosą gdzieś dalej (co tylko odwlecze nadejście tego, co ma nadejść), a ci mniej kumaci powyskakują z okien, robiąc miejsce dla muslimów…
r.
February 26th, 2008 at 2:33 pm
O, to ciekawy news, który być może przerodzi się w modę (oby). Masz rację Opi, warto przemęczyć się z parasolką i kaloszami jeśli od tego ideowców ma ubyć.
February 26th, 2008 at 3:56 pm
Opi, zerknij na pocztę, he?
February 26th, 2008 at 8:06 pm
February 26th, 2008 at 10:46 pm
@YaaL: chyba to najlepsze podsumowanie całości. Dzięki. :-)
February 27th, 2008 at 1:20 pm
Tak tylko gwoli ścisłości:
“Facet się zabił (i jako katolik przekreślił swoje szanse na zwis swobodny w chmurach)[...]”
“A radical republican who thinks this country needs another American Revolution. In politics I’m a card carrying member of the Republican Party. In philosophy I study the teachings of Aristotle, Thomas Aquinas and Ayn Rand. In religion I am a Protestant and follower of a former Jewish carpenter. In a past life I was a professional soldier and noncomissioned officer in the U.S. Army Security Agency. In education I hold a Bachelor’s Degree from Rollins College in Winter Park, Florida.”
Swoją drogą, może akurat należał do denominacji, w której nie ma aż tak ścisłego potępienia samobójstwa? (w związku z czym nie brałby pod uwagę możliwości utraty “zwisu swobodnego”)