Nie jestem specem od typografii. Lubię patrzeć na ładnie poskładane rzeczy i czytać ludzi, którzy się na tym znają. Teksty o typografii zwykle powodują, że w głowie odzywa mi się cichutki głosik — “Amm, to ma sens! Czemu wcześniej o tym nie pomyślałem?”
Chłopcy-webowcy są szczególnie na bakier z tą sztuką. Specjalnie dla nich serwis ILoveTypography przygotował mały przewodniczek opisujący kilka zasad typografii przydatnych dla webmasterów.
Życzymy miłej lektury i mamy nadzieję, ze z czasem sieć będzie pełna wymuskanych projektów, gdzie wszystko gra jak w stuletniej gazecie.
Bzdury, bzdury, bzdury!
Pingback: makowski und pepe : typografia jako owoc gnijący, genetycznie modyfikowany przez tych, no…
Nie będzie.
Rozsadne i oczywiste ale i tak wiekszosc grafikow powie, ze 10 pikselowa Verdana jest de-most cool, bo widac, ze cos jest napisane a wszystko inne, wieksze rozwala ich piekny, idealny, co-do-pikselowy layout.
jebać grafików
swoją drogą – ładny lay tam mają