Nie jestem specem od typografii. Lubię patrzeć na ładnie poskładane rzeczy i czytać ludzi, którzy się na tym znają. Teksty o typografii zwykle powodują, że w głowie odzywa mi się cichutki głosik — “Amm, to ma sens! Czemu wcześniej o tym nie pomyślałem?”
Chłopcy-webowcy są szczególnie na bakier z tą sztuką. Specjalnie dla nich serwis ILoveTypography przygotował mały przewodniczek opisujący kilka zasad typografii przydatnych dla webmasterów.
Życzymy miłej lektury i mamy nadzieję, ze z czasem sieć będzie pełna wymuskanych projektów, gdzie wszystko gra jak w stuletniej gazecie.
« Encore, encore! | Króka historia o uporze i braku talentu »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Leave a Reply
February 29th, 2008 at 11:41 am
Bzdury, bzdury, bzdury!
February 29th, 2008 at 1:22 pm
[...] w pewnym sensie – Emil Oppeln-Bronikowski; albowiem text, na który… to nam nie za bardzo. ale. się nie znamy; na Nowoczesności. a i ze [...]
February 29th, 2008 at 2:34 pm
Nie będzie.
February 29th, 2008 at 4:46 pm
Rozsadne i oczywiste ale i tak wiekszosc grafikow powie, ze 10 pikselowa Verdana jest de-most cool, bo widac, ze cos jest napisane a wszystko inne, wieksze rozwala ich piekny, idealny, co-do-pikselowy layout.
February 29th, 2008 at 5:39 pm
jebać grafików
swoją drogą - ładny lay tam mają