Wszystkie serwisy mają (OK, wszystkie powinny mieć, nie wszystkie mają) podlinkowany dokument dumnie nazwany polityką prywatności. W treści tych dokumentów, po wstępnych zapewnieniach, że wszyscy szanują Twoją prywatność i oni nigdy nic z tych rzeczy, są wymienione różne ustępy, paragrafy i inne przypisy, których nigdy nie czytasz.
“I agree”
Nie macie czasem ochoty, żeby dowiedzieć się kto Was zrobił w konia? Jeżeli macie własną domenę, to z pewnością można po prostu założyć kilka aliasów z nazwami serwisów, którym zostawiacie swój adres. Trochę dużo dodatkowej roboty. A przecież można prościej!
Każdy adres e-mail po nazwie użytkownika a przed @ może zawierać znak plus i dowolny ciąg znaków dozwolonych przez RFC. Jak to wygląda? Załóżmy, że mamy adres spambox@example.com i chcemy go sprzedać serwisowi Nasze-Lasy. W formularzu rejestracyjnym podajemy więc spambox+naszelasy@example.com — jeżeli serwis Nasze-Lasy kiedykolwiek zdecyduje się nam przysłać coś głupiego, adres e-mail pod który został wysłany spam natychmiast zdradzi złoczyńców.
Zabiegu tego można użyć też do wygodnego filtrowania poczty. Pozbycie się wszystkich e-maili wysłanych przez dany serwis będzie kwestią tylko jednego filtru, nawet jeśli zmienia się nadawca w polu From:
Wady? Są — nie tyle wady samego sposóbu co problemy programistów z uszanowaniem poprawego adresu e-mail z znakiem plus. Wiele gotowych RegExpów, których używamy do sprawdzania formularzy, nie potrafi przejść do porządku dziennego nad dodatkowym znakiem. Jeżeli cokolwiek wykracza za znaki alfanumeryczne i myślnik to od razu rzucają one błąd. W takim wypadku nie pozostaje nam nic innego jak poinformować autorów lub wrócić do metody na aliasy.
« Powroty cieszą najbardziej | Każdy ma takiego superbohatera, na jakiego zasłużył »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Bronikowski.com © Emil Oppeln-Bronikowski <blog@bronikowski.com>
♥ (random bits of love) Kartonki
January 18th, 2008 at 12:17 pm
Obsługa “+” wymaga poprawnie skonfigurowanego MTA.
January 18th, 2008 at 12:48 pm
@Zen: z pewnością, ale nie spotkałem się jeszcze ze stockową instalacją jakiegoś MTA, która by tego nie potrafiła. Dlatego nie wspomniałem w problemach o tym.
January 18th, 2008 at 12:54 pm
A ja znam. Qmail :P Qmail używa do tego celu minusa.
January 18th, 2008 at 1:08 pm
@r: serio? :-) Człowiek się uczy całe życie.
January 19th, 2008 at 10:16 am
„W takim wypadku nie pozostaje nam nic innego jak poinformować autorów lub wrócić do metody na aliasy.” – można jeszcze spróbować zakodować plusa przez %2B (fakt, że regexp może równie dobrze nie przyjmować znaku procenta).
Co do konfiguracji Qmaila – zawsze można się poratować po prostu zakładając do tego konto na Gmailu (na którym, OIDP, + działa bez problemów).
Tak naprawdę niewygodą jest pamiętanie, żeby z tak „oplusowanego” adresu pisać (jeśli np. używamy tego do list mailowych).
January 20th, 2008 at 11:02 pm
Ja się niezbyt znam na czymkolwiek, ale sprawa nie wygląda na tak radośnie prostą. W końcu serwis może być tak przewrotny, że owszem, zaakceptuje nasz e-mail z plusikiem, ale - znając tricki takich cwaniaczków jak czcigodny autor tegoż bloga - wysyłać spam na adres zmodyfikowany o s|+.*@|+@| (z dokładnością do escape’ów). Niby czemu ma tak nie robić? Bo zgodnie z “polityką prywatności” będzie korzystał tylko z podanych mu adresów w ich dokładnym brzmieniu? Wątpię.
January 21st, 2008 at 3:53 am
@Uziel Masz oczywiście rację, modyfikacja adresu e-mail nie powinna stanowić problemu. Stawiam tu raczej na to, że mało kto tego używa, więc autorom serwisów nie przeleci to nawet przez głowę.
No i uśmiałem się, widząc plusik przy Twoim adresie u mnie. :-) Dobry call!