Nie mogę się oprzeć zaproszeniu do serwisu we wczesnej, prywatnej becie. Nigdy. Gdy Filip ogłosił, że ma pięć bietów wstępu do Soocial nie wahałem się ani chwili. Klik-klik-klik. Konto już czeka. Teraz konfiguracja. Klik-klik-klik. Super, wygląda, że synchronizacja kontaktów między GMailem, Blackberry a Mail.app będzie przydatna.
Wróciłem do pracy. Trochę mi nie szło z RegExpem do Lighttpd, postanowiłem więc zrobić to, co zawsze gdy mam pracę i chcę ją zwalić na kogoś mądrzejszego, złapać Shota na Jabberze.
Hm. Coś dziwnego.
Hmm. Ach.
Panie i Panowie, Soocial radośnie skasował mi całą listę kontaktową z GMaila i odebrał autoryzację wszystkim kontaktom z Jabbera. Ręce opadły mi do kostek.
Z tego też powodu proszę wszystkich o skasowanie mojego konta emil dot oppeln dot bronikowski at gmail ze swoich komunikatorów. Nie mam zamiaru naprawiać tego teraz, mam za to okazję odkurzyć własny serwer XMPP. Dodatkowo jest to okazja do pozbycia się ludzi, którzy mnie wpieniają swoją obecnością na liście kontaktów. Jeżeli za jakiś czas nie dostaniesz prośby o autoryzacje, cóż. Padłeś ofiarią mojej sklerozy albo niechęci.
« Odrobina amigowej nostalgii | Wtorkowy wieczór, środowy poranek »
Comments are closed.
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.