Ludzie zarzucają mi brak kultury. Do teatru chodzę raz na rok, muzyki klasycznej nie słucham, prócz chwil gdy jakiś dresik ma takową jako dzwonek w komórce. Kino ambitne mnie męczy, a popularne męczy mocniej. Ostatnio przestałem nawet czytać, bo muszę używać terminów w pracy jako zakładki już po dwóch-trzech stronach.
Galerie też omijam szerokim łukiem, chyba że to galeria alkoholi. Sztuka współczesna do mnie nie przemawia, naturaliści przegrywają z aparatem za 300 PLN, rubensowskie baby stołują się w tych samych knajpach co ja. Postanowiłem otworzyć własną galerię, w której sztuka (“a co to jest sztuka?”) daje się łatwo zrozumieć.
emil@jamaica:~$
Debian Sarge/Ubuntu
emil@linux-wtco:~>
OpenSuSE 11
%
FreeBSD 7.x
mac:~ emil$
OS X 10.5.3
[emil@zkdp ~]$
PLD 2.0 Ac
-bash-3.2$
OpenBSD 4.4
C:\
Windows XP
Jak mogą Państwo zauważyć systemy z rodziny BSD podeszły do zagadnienia znaku zachęty w sposób minimalistyczny. W OpenBSD twórca pokazuje nam, że podstawą wartością pozwalającą nam interpretować sztukę jest wolność. Wolność zapoznania się z możliwościami zmiennej środowiskowej PS1.
Z kolei FreeBSD wprowadza do swojej sztuki dualizm. Jest tylko czarne i białe. Proste, ostre podziały. Jesteś rootem lub nikim. (ludzie będący nikim oznaczeni są znakiem procenta. To od poziomu alkoholu we krwi)
Niedaleki krewny systemów BSD, OS X (FreeBSD przespało się z kuzynką) jest ulubionym OSem buntowniczych nastolatków z wysokim kieszonkowym, wspomaganych Photoshopem fotografów i homoseksualistów. Znak zachęty OS X pokazuje nam całą prawdę. Nie ważne kim jesteś, ważne co masz. A jak pierwszą rzeczą w prompcie jest ‘mac’, to jesteś kimś.
PLD jest polskie. Polskość PLD widać od razu. Zwróćcie uwagę — użytkownik zamknął się w własnej przestrzeni i jest nieufny. Prawdopodobne skłonności do ksenofobii.
Między dziełami wyprodukowanymi przez debianistów i twórców OpenSuSE nie ma wielkiej różnicy. Należy zwrócić uwagę, że końcówka znaku zachęty w SuSE przedstawia szalenie radosną twarz ze złamanym nosem. Wyraża ona zadowolenie z dolarów, które wpłynęły na konto Novella za współżycie z Microsoftem. Złamany nos jest efektem współżycia. Chyba nikogo nie dziwi, że MS jest fanem BDSM? Debian i Ubuntu mają nietęgą minę. Debian ma ku temu powody, obchodzić urodziny co cztery lata to nie jest specjalna frajda. Ubuntu obchodzi urodziny co pół roku, ale też nie ma podstaw do radości. Cierpi na ciężką odmianę alzhaimera. Czym szybciej stukają mu lata, tym wolniej się porusza. Złamany nos to efekt chuligańskiej młodości.
Prompt systemu Windows? Autyzm twórcy jest aż nazbyt widoczny. Z dzieła zieje mrokiem i kompletnym niezrozumieniem otaczającego świata. Ponawiane co kilka lat próby samobójcze są cichym krzykiem, którego nie da się wyrazić przez prosty znak zachęty.
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Gadżety, piwnice i trywialne informacje w tę stronę.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, grach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach.
November 26th, 2008 at 15:52
> rzeczą w promcie jest ‘mac’, to jesteś kimś.
to „promcie” mi jakoś coś nie teges.
A poza tym to gdzie AmigaOS i MOS?
November 26th, 2008 at 15:55
@Valwit Dzięki. Amigowych promptów już zapomniałem. :x
November 26th, 2008 at 16:01
Zaraz Ci zmienię basha na sh i będziesz miał obraz naszego współczesnego świata finansów: będziesz miał dolara, ale za cholerę nie będzie Ci dane zamienić go na roota :P
November 26th, 2008 at 21:49
zaraz bo boocie: 1.> (numer shella/cli) odpalony z Workbencha: 3.System3.9:> (numer shell, nazwa aktualnego katalogu). A teraz prosze o interpretacje :>
November 26th, 2008 at 23:17
Jak zwykle trudno się nie zgodzić – przynajmniej do momentu “Kultura zwiedzania” bo na programowaniu znam się jak na sztuce nowoczesnej.
Tak czy inaczej smutnym jest fakt, że w dzisiejszym świecie jeśli nie ogarniasz “wysokiej kultury” (tzn. wspaniałych nowoczesnych sztuk, które nie docierają do nikogo, tych samych utworów które mam okazje nie raz i nie dwa słuchać własnie od kolegi dresika z jego telefonu czy ambitne filmy, których nie oglądając jednoczesnie spadam w hierarchii społecznej na poziom szympansa), to jesteś tak naprawdę nikim. No bo jak tu pogadać z kimś kto pyta Cię “ej, widzialeś tego nowego Bąda?” czy “słyszałeś nowy kawałek Rajany?”.
XXI wiek wiekiem indywidualności i dostępności do kultury wysokiej.
November 27th, 2008 at 12:41
“Nie ważne kim jesteś, ważne co masz. A jak pierwszą rzeczą w prompcie jest ‘mac’, to jesteś kimś.”
To ja! To ja! :)
Dooobry wpis!
November 27th, 2008 at 13:00
Jako zawodowy alkocholik preferuje % :D
November 27th, 2008 at 22:46
Zajebisty wpis, aż się chce zostawić komenta ;o). U mnie piotr@petercub:~$ i C:\ :/
November 28th, 2008 at 16:22
hehz. a u mnie prompt jablko:~ lipek$
rozumiem że dalej lapię się do maców?
December 3rd, 2008 at 13:15
Emil Oppeln-Bronikowski, masz chyba mały błąd… W Windowsie prompt to chyba c:\>. ‘>’ zdecydowanie podkreśla jego mrok!