10 Responses to “Czarny piątek”

  1. 3v11 Says:

    Nie cierpie marketów. Takie przyzwyczajenie od rodziców.
    Zawsze we wszystkich dużych sklepach po 15 minutach zaczyna mi być gorąco i musze wyjść zanim zaczne demolować sklep..
    Niestety coraz mniej i mniej ludzi odczuwa to samo.
    “Pamiętaj aby dzień święty święcić” nabiera obecnie zupełnie innego znaczenia. I to jest przykre.

  2. LeszekT Says:

    Mała próba:

    Confusion will be my epitaph.
    As I crawl, cracked and broken back

    Nie muszę pisać z czego to, no nie?

  3. czy ja muszę codziennie: A. czytać? B. pisać? C. […] D. … | Ooops! muzeum sztuki nienowoczesnej „monstrualia" Says:

    [...] no, bardzo się generalissimus zmartwi, bardzo… ………………. ps. a to – o tym; i tamtym. i Owym. (ale w zasadzie o niczym.) historia – non Magister. ………………. i paniestarszy! Setkę… vite! ………………. ps. ps. Czarny piątek. Tewje Mleczarz zakrzyknąłby wniebogłosy: „TRADYCJA!”. Nowa, świecka tradycja. O co chodzi? Ogólnie o dużo śmiecia trochę taniej. Przed wielkimi sklepami ustawiają się bandy moronów marzących o wielkim telewizorze, konsoli i opiekaczu w bardzo dobrych cenach. Co się dzieje, gdy w jednym miejscu zbierzemy prosumentów ze szklanym wzrokiem? Otrzymamy lud, wyborców czy też bydło. Jeden umysł, niezbyt błyskotliwy. Jeden cel… [...]

  4. yanoo Says:

    o w chuj

  5. Żenujący świat at yanoo.pl Says:

    [...] skomentował ten wypadek Bronikowski na swoim blogu, więc w zasadzie nie będę już po nim powtarzał tego [...]

  6. CoSTa Says:

    Zadeptali kolesia na amen? Cóż, zdarza się w każdej religii…

  7. Tomeck Says:

    @LeszekT:

    !!!

  8. Piotr Szymczak Says:

    Opi jesteś boski :) Porządkowo myślałem ze w naszej Łodzi Media Markt zrobił wielka WYPrz :)

    ale to
    “Twoja eks po raz pierwszy uklęknęła przed Tobą gdy byłeś nagi.”
    rozwaliło mnie totalnie ….

  9. golem14 Says:

    “Ludzie zabijają się z różnych, w miarę sensownych, powodów. Na tle rasowym, bo ci po drugiej stronie mówią w śmiesznym języku, facet niewiernej żonie wybija kulą z głowy zdrady. To wszystko ma posmak dobrej, romantycznej historii. Możliwe, że któraś ze stron miała rację zanim wszystko wymknęło się im z rąk”
    Kilka tysięcy lat temu nasi przodkowie polowali. Cała gromadą urządzali polowania na raczej większe zwierzęta. Niestety zdarzało się, iż w trakcie tych polowań ktoś został ranny, ktoś zabity – ot wypadek. Cena, która płacono za przetrwanie gromady. Czy myślisz, że atawistyczny mechanizm kierujący ludźmi polującymi na dobra w markecie jest różny od tego, który kierował naszymi przodkami?
    Myślę, że trudno mówić tu o bezsensie śmierci. Moim zdaniem zwierzęcy imperatyw łowcy ma solidniejsze uzasadnienie, niż zabijanie z powodów rasowych czy ideologicznych. Smutne jest to, że na początku XX wieku nadal ulegamy takim instynktom. Jak wilki, jak psy, jak lemingi…

  10. Poeta z Biodra Says:

    1.Tablica KuCzci
    w alei tej poległ sprzedawca młody
    nie z wycieńczenia, ale klientów hordy
    2. List do…
    nie będę kochanie dziś na kolacji
    z powodu śmiertelnie dobrej promocji

Leave a Reply