Pozwolę sobie zacytować kawałek ostatniej notki MacKozera
Kilka dni temu padłem ofiarą młodzieńca, do którego pasuje raczej określenie “dziecko Linuxa”, który to pchany niepohamowanym “parciem na szkło”
Jakąż to szkodę wyrządzono autorowi? Ktoś podebrał mu fotkę iPhone i wkleił tam zrzut ekranu z Linuksa. Jest to rzecz tak niesamowicie urągająca środowisku, że poszkodowany rzuca propozycję, aby nazwać takich żartownisiów po imieniu: “Dzieci Linuksa”1
Uśmiałem się jak fretka podczas tańca Świętego Wita.
Wszystkie blagi zajmujące się tematem komputerów z białego plastiku żyją spekulacjami. Nie ma miesiąca żeby jakaś mądra głowa nie zamieściła informacji o “nowym laptopie”, “netbooku za $500! Zobaczycie!”, “iPhone Nano!”, razem z podrabianymi fotkami i projektami “wprost od zaufanego człowieka na Infinite Loop 1″.
Nie mówimy o nich “dzieci Apple”, które “mają parcie na szkło”. To są dziennikarze śledczy wyrywający informację z postit-ów zalegających na biurku Świętego Stefana. Informacje pomaga wykradać sprzątaczka, która ryzykuje zwolnieniem, a może nawet śmiercią!
Żarty żartami.
Rozumiem rozgoryczenie autora. Zajumali fotkę, no bywa. Witamy w Internecie, miejscu, gdzie każdy rozpycha się łokciami. Czy to zasługuje na takie wyrazy jak “ofiara”, “kłamstwa” i wyciąganie baaardzo szerokiego pędzla celem umalowania środowiska FOSS, w którym jest dużo młodych osób?
Blagosfera od Jabłka została zatrollowana przez jakiegoś faceta. To mówi mi więcej o “dziennikarstwie obywatelskim” niż o facecie. Kto łyka wszystko, jak leszcz, trafi kiedyś na haczyk.
Swoją drogą, kernel Linuksa ładuje się na iPhone. Do tego, zupełnie za darmo, dorzucają Busyboksa. Za jakiś czas ktoś pewnie dorobi do tego jakiś framebuffer, a może nawet sterownik do X.org.
Na koniec konkurs składający się z dwóch pytań.
Nagrody wyślemy telepatycznie.
PS. nie mam zamiaru robić ambitnych podsumowań dotyczących zeszłego roku. Rok był całkowicie do dupy i jako taki nie zasługuje sobie na nic więcej jak pogardę i szybkie zapomnienie. Poza czytnikiem RSS bronikowski.com przeczytało w 2008 ~100K UU, za co Wam dziękuję, choć gust macie całkiem mierny.
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
January 5th, 2009 at 06:44
Mógłbym zacytować czerskiego w związku z 2009 rokiem:
“mógłbym napisać, że z okazji nowego roku wszystkim życzę wszystkiego najlepszego – no, ale bądźmy poważni.”
A walka między Macami, Linuksiarzami i Windowsami jest stara jak świat. Zawsze będą obrzucać się błotem i szukać każdej okazji zeby sobie nawrzucać.
Najprostszy spoób zeby wywołać flam war na dowolnym większym forum internetowym? Zamieszczenie jakiejkolwiek fotki która pokazuje wyższość jednego systemu nad drugim.
W odpowiedziach gwarantowane obelgi, emocje, trolle, dramat, historie życia.. słowem wszystko.
January 5th, 2009 at 07:03
Polecam lekturę całego mojego bloga zanim zaczniesz wyciągać takie bzdurne wnioski… lekturę tekstów krytycznych o środowisku Apple…
January 5th, 2009 at 07:53
MacKozer:
Twój argument o moim niezrozumieniu całości byłby słuszny, gdybym pisał o całości, a nie o jednej notce. Nic takiego nie robię. Jeżeli ktoś mi podniesie papier, który wyleci mi z plecaka, to na podstawie tego wydarzenia mogę skomentować, że zachował się super. Gdybym pisał jego biografię to prawdopodobnie byłoby za mało.
Bloga czytam, bo mało łódzkich blagerów w sieci, jak myślisz, jak to do mnie trafiło?
No i możesz mi wymienić “bzdurne wnioski”? Bo wybacz, ten komentarz brzmi jak odburknięcie “za mało żeś soli zjadł żebyś mógł mi fikać”.
Podsumuję jeszcze raz: Czy nie uprawiasz zigływidłyzmu dając dodatkowo publikę trollowi i pośrednio realizując jego plan? Czy blagi zajmujące się Apple nie mają tendencji do łykania “historyjek na jedną nóżkę”? Czym się różni lewy news o Linuksie od lewego newsa o “laptopie za $500!”, kiedy już pogodzimy się z faktem, że do żartu użyto Twojej fotki?
January 5th, 2009 at 08:28
Opi, ja cię proszę – białego plastiku to tam nie robią już od dłuższego czasu. I bogu niech będą dzięki bo to gówno straszne było (choć mój Airport Express wygląda całkiem ładnie :)).
A do notki nawiązując – sam jestem takim młodzieńcem z parciem na szkło. Podpieprzyłem fotkę ajfona ze stron jabłka i w ekran metodą Photoshopa stosowanego wkleiłem screena z Gran Turismo. Sam już nie wiem nawet jak się nazwać. Dziecko PlayStation? Trochę nieprawda, wszak klepię to z ultradrogiej ale za to zajebistej aluminiowej klawiatury podpiętej do ultradrogiego ale zajebistego iMaca. Hmmm… Wniosek taki, że trzeba uważać gdzie się klawiaturę podpina.
January 5th, 2009 at 08:48
[...] wszelkie możliwe łaty nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. A zatem, autor bloga Bronikowski.com oburzony (czy jak woli – rozbawiony) moim określeniem “dzieci Linux’a” [...]
January 5th, 2009 at 09:00
Jak zwykle pierdolisz Opi. I faktycznie gówno zrozumiałeś z tego co Mackozer napisał (zarówno w tej notce jak i na całym blogu). No ale u linuksiarzy to normalne. Bagatelizować to co ‘robią swoi’ a dowalać ‘przeciwnikom’. Dokładnie tak jak makowcy. Ten sam rodzaj klapek na oczach. Chyba używanie systemów ‘uniksowych’ prowadzi do zmian w mózgu. Będę musiał wywalić i macbooka i moje htpc z ubuntu (chociaż wg co ‘lepszych’ linuksiarzy to nie jest linux bo nie trzeba kernelować kompila).
Ja jak podpieprze z jakiejś stronki fotkę to piszę skąd wziąłem. Takie minimum.
January 5th, 2009 at 12:04
@CoSTa wiem, że straszne. Dotykałem. Oczywiście, jesteś dzieckiem PlayStation. Ale tylko trzy.
@btd
Och, jak zacznę Ci odpowiadać na Twój komentarz w taki sposób “ak zwykle pierdolisz btd. I faktycznie gówno zrozumiałeś z tego co napisałem (zarówno w tej notce jak i na całym blogu). No ale u makowiec to normalne.” to z pewnością będzie to dobry wstęp bijący wszystko!
Ale.
Bagatelizować? Czyli podjumanie fotki iPhone zrobionej z góry jest rzeczą, której byś nie przeżył? I teraz powiedz mi, jakich “swoich”?
Tu się zgodzę bez chwili wahania. ;-)
Chyba, że chcesz kogoś zrobić w konia, że Linuks chodzi na iPhone, nie? Wtedy raczej nie mówisz, że fotkę podjumałeś ze strony maczkowej. Trochę zabija dżołk.
@MacKozer
Rany, będziemy się tak przerzucać pingbackami? Znaczy, niby teraz mam notatkę napisać i podlinkować? ;-)
January 5th, 2009 at 13:33
Jeśli chodzi o użytkowników Maca, to bardzo mi tutaj pasuje nieco przerobione zdanie z pewnej polskiej komedii: “To tylko kawałek pierdolonego plastiku, a ty zachowujesz się, jakbym krzywdził twoją matkę. Poza tą bułą świat dla ciebie nie istnieje.”
Zdaje się, że końcówka była nieco inna, ale nie chce mi się szukać oryginału.
January 5th, 2009 at 20:44
Coś bym napisał, ale to nawet szkoda gadać. Nigdy nie rozumiałem, że użytkownik systemu, który można zainstalować na mikrofalówce czuje się lepszy od tego- któremu system działa. Czasem się zastanawiam, czy od tych wszystkich kompilacji coś się komuś nie pomotało…
January 5th, 2009 at 20:48
@Zonewelld
No i się nie udało, napisałeś.
Ja za to nie widzę, gdzie to niby napisałem. Potrafisz wskazać?
Najwięcej ostatnio kompiluje pod OS X. No i? Nie muszę, a lubię i umiem. Chciałeś mnie obrazić, czy jak?
January 5th, 2009 at 22:20
I mały war jak przewidziałem, tak i jest.
January 6th, 2009 at 11:19
Znam wiele dzieci Linuksa. Z reguły, jak pożyczą, to oddadzą. Więc zdjęcie pewnie wróci do właściciela, o co tyle parad słownych.
W przeciwieństwie do gromady huncwotów z drugiej strony ulicy, ci to nie oddają.
January 6th, 2009 at 22:36
Tak czy inaczej, czekam na iPhone Shuffle.