Proces w systemie operacyjnym, bez względu na to, jaki jest ważny, może spróbować skonsumować wszystkie Twoje zasoby. Czasem pracę nad czymś ważnym przerywa Ci poszukiwanie programu, który właśnie zaczął dla własnej przyjemności liczyć fraktale i wklejać je sobie do clipboardu.
Dawno temu, na AmigaOS, wyszedl programik o nazwie Executive. Jego zadaniem było dostarczyć systemowi Amigi narzędzi pozwalających na automatyczne zmienianie priorytetów procesów zgodnie z predefiniowanymi wartościami. Program X mógł startować od razu wyżej, niż inne, a program Y mógł być wskazany jako nieważny, któremu cykle procesora możemy odebrać.
Windows1 ma też swoją edycję “Executive”.
“Process Lasso” to programik pozwalający trzymać Wasze bydło procesy za rogi priorytety. Można go odpalić na 2000, XP, 2003 i Viście. Sama aplikacja jest prosta, łatwa i przyjemna — mam nadzieję, że dzięki niej będziecie mogli zapanować nad dzunglą procesów i usług, jaką jest Windows.
« Każdy ma takiego superbohatera, na jakiego zasłużył | RIAA dostaje z kija »
Podobało się? dodaj kanał RSS do swojego czytnika.
Bronikowski.com © Emil Oppeln-Bronikowski <blog@bronikowski.com>
♥ (random bits of love) CoSTa's family page
January 18th, 2008 at 10:09 am
to już drugi wpis dzisiaj, jeszcze trochę i czytnik RSS nie będzie potrzebny, f5 i nowy wpis już siedzi ;)
January 18th, 2008 at 10:39 am
Jesu… jak tu… inaczej!
January 18th, 2008 at 12:01 pm
Jestem jednym z przyjaciół, którzy doceniają informację ;)
January 20th, 2008 at 12:18 am
Executive, jak pamiętam, to nie tylko narzędzia do manipulacji procesami, to również poprawiony scheduler.