(Pomiędzy dokumentacją, pociągami i skrzynką wypchaną e-mailami nadchodzi czas, w którym już więcej nie mogę myśleć. Głupie rzeczy mnie wtedy cieszą. Winią za tę notkę obarczam status Shota, do którego powiedziałem sobie pod nosem “6. nie będziesz zmywał” i stąd uzyskałem efekt kuli śnieżnej.)
« Byōsoku Go Senchimētoru a chein obu shōto sutorīzu abauto zea disutansu | Pochwyc problem w zeby »
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
January 16th, 2009 at 09:17
Pod 6. spod nosa się dopisuję.
Najbardziej kontuzyjny sport na świecie? Zmywanie garów! Fak, tak se dziś plecory naciągnąłem, że siedzieć nie mogę :/
January 16th, 2009 at 10:46
tak, Ludzie (= mailowi) męczą.
jak u t.s eliota:
„o Mailing Men!”
(…)
This is the way the world ends
This is the way the world ends
This is the way the world ends
Not with a bang but a whimper.”
poetry.poetryx.com/poems/784/