Uwielbiamy marudzic. Zupa byla za slona, orgazm za krotki, piwo cieple, szef sie na nas krzywo patrzy. Siedzac na kanapie, ktora nie jest ze skory, placzemy nad telewizorem, ktory ma tak malo cali, ze ledwo widac pryszcze w HD.
Jestesmy ofiarami dobrobytu.
Bioimy sie o rzeczy, ktore mozna z natury odwrocic lub naprawic. Bezrobocie, zwiazki, pusta lodowke, opozniony pociag, ktory zabierze nas na wakacje. Rzeczy prawdziwie tragiczne i nieodtwarzalne nie spedzaja nam snu z powiek. I dobrze. Taki strach sparalizowalby nas absolutnie.
Ostatnio zastanawialem sie, co by bylo, gdybym polamal sobie rece. Albo stracil je w ogole. Takie mysli przychodza mi glownie po bardziej zajadlych meczach. Takich, gdy schodzisz z podbitym okiem, wybitym palcem i zostawiasz na linii smuge krwi cieknaca Ci z nosa. Eri zazartowala, ze musialbym pisac przy pomocy czegos w ustach, albo palcami u stop. Siegnalem wiec po notatnik, wyciagnalem pioro i wcisnalem sobie w morde. Po zdaniu zdretwiala mi szczeka.
Ta notatka powstaje w ten sam sposob. Wlasnie musze przerwac i zapalic, bo klawiatura laptopa pokryta jest moja slina. Nie moge wcisnac klawisza ‘alt’, nie moge wcisnac ‘shift’. Kark sztywnieje od patrzenia w klawiature z odleglosci 10cm.
Jeden z moich przyjaciol poprosil kiedys o doplate do biletu miesiecznego komunikacji miejskiej. Szef odpowiedzial, ze ‘powinien sie cieszyc, ze jest mlody i ma nogi’. Uznalismy to za przejaw wybitnej glupoty manazerii. Moze bylo w tym jednak ziarnko prawdy? Jedyne o czym teraz moge myslec to fakt, ze robie sobie glupi eksperyment i bede mogl zaraz polozyc rece na klawiaturze. Odkrywam tez mniejsza potrzebe opowiedzenia komus o tym, ze padla mi bateria w laptopie i wyrazic zal z tego powodu. Na linii problemow wydatek 200 PLN lezy zdecydowane blizej ‘problem nieistniejacy’ niz pisanie tekstu w tempie wyraz na 15 sekund.

Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
January 17th, 2009 at 20:01
Cieszmy się tym co mamy, bo mogło być gorzej? Jak dla mnie średnio satysfakcjonująca, aczkolwiek całkiem skuteczna automanipulacja.
January 17th, 2009 at 20:01
Ale palcami nóg nie będziesz pisał?…
January 17th, 2009 at 20:02
@Negativna
Raczej “płaczemy nad rozlanym mlekiem. U sąsiada. W zeszłym roku.”
@eri
Trzeba jakieś pedjikjur do tego, bo się nie znam?
January 17th, 2009 at 20:04
@opi Jeśli też ma być z fotkami, to obowiązkowo.
January 17th, 2009 at 21:04
Dwa słowa do wyguglania: Tony Melendez
January 17th, 2009 at 21:36
To jest powerbook, lapek Apple? :->
January 17th, 2009 at 21:48
@btd
Tak. Co w tym dziwnego? Mam go od dość dawna. Trafił do użycia jak siostra zabrała mi Thinkpada.
January 18th, 2009 at 09:39
@opi: Klawisze trwałe, powtarzanie czy coś innego w tym stylu w Preferencjach MacOS X włączyłeś? Nawet GNOME to ma, więc Mak na pewno.
Poza tym są lepsze metody wprowadzania tekstu bez użycia rąk, np. Dasher http://www.inference.phy.cam.ac.uk/dasher/
Swoją drogą, ja się bardziej martwię o wzrok. Wtedy pozostaje tryb tekstowy i monitor Braillowski, a klawiaturę i tak potrafię obsługiwać bezwzrokowo.
January 18th, 2009 at 12:01
sudo aptitude install dasher – bawiłem się tym chwilę, zrobiło na mnie niesamowite wrażenie przy wprowadzaniu tekstu i po angielsku, i po polsku. http://www.inference.phy.cam.ac.uk/dasher/
January 18th, 2009 at 12:46
polecam pisanie jezykiem przez warge. troche meczy jezyk, ale latwiej sline trzymac w ryzach. komentarz pisany ta technika. ;)
January 18th, 2009 at 13:24
znam dziewczynę bez rąk, która pisze stopami nie wolniej niż ja rękami
kwestia treningu
January 18th, 2009 at 16:07
@harnir, Shot
Dzięki. Jak kiedyś będę musiał na serio tak pisać, to mam już toola. :-)
@tomasz
Ilość bakterii żyjących na klawiaturze mojego laptopa powoduje, że dotknę go językiem tylko i wyłącznie w sytuacji kryzysowej. ;-)
@dsdfan
Pewnie, człowiek to cholernie sprytna bestia. Całe szczęście.
@stronger
Kiedyś widziałem go gdzieś, dzięki za hint. Bardzo dobre.
January 18th, 2009 at 16:47
@harnir
był taki film (całkiem niezły), dość znany, ktorego tytuły nie moge sobie jednak na chwile obecną przypomnieć. Tak czy inaczej grupka hakerów miała wykraść jakaś skrzynke – no i jeden z tych hakerów był ślepy. Miał właśnie taki ciekawy monitor brailowski. I nieźle to ogarniał. Po prostu WOW. Chociaz moze po paru latach też bym się przyzwyczaił.
@opi
Też takie myśli nachodzą mnie od czasu do czasu. Nawet sam fakt straty mojej prawej ręki jest straszny – próbowałem myć zęby lewą reką oraz jeść zupe (niekoniecznie w tym samym momencie). Strasznie męczące i powolne.
Dobrze że chociaż na klawiaturze pisze obydwoma rękami.
January 18th, 2009 at 18:11
@3v11: Sneakers? http://www.imdb.com/title/tt0105435/
January 19th, 2009 at 01:30
Dobrze sobie zmienić perspektywę na życie po całym dniu nauki do bardzo niepewnego egzaminu. Dzięki.
January 19th, 2009 at 16:38
A ja się czasem zastanawiam co bym zrobił bez kanapy, tv i konsoli…
Nie, tego szoku nie życzę nikomu.
January 20th, 2009 at 20:04
@harnir
tak, dokładnie tak
January 25th, 2009 at 12:06
Mamy szczęście być pokoleniem, które żyje w czasach spokoju – bez wojen bezpośrednio nas dotyczących, bez rewolucji i kataklizmów. Refleksja jest natomiast taka, że ku2#!@ mać – nie do tego co trzeba ludzkość dąży. Widać to na przykładzie państw rozwiniętych, gdzie dobrobyt skutkuje wszelkiego rodzaju depresjami, psychicznymi ustrojstwami i -olizmami, a współczynnik zadowolenia z życia społeczeństwa jest najmniejszy na świecie. Najwyższy natomiast jest w Fabrykach Świata, czyli Chinach i Wietnamie. Wyrzućcie więc dobra doczesne, albo zacznijcie się cieszyć, że hej hej hej hej hej hej inni mają jeszcze gorzej.
February 9th, 2009 at 18:38
W pierwszej chwili pomyślałem Opiemu ogonki zjadło. Jak przeczytałem to mi głupio sie zrobiło, faktycznie dla osoby która żyła normalnie a potem nie ma rąk musi to byc tragedia, co innego gdy ktos od małego nie ma rąk to zupełnie inaczej reaguje.
Ludzie jednak tak mają że przejmują się błahostkami nie zdając sobie sprawy z tego że w życiu różnie bywa.