Ludzie organizują imprezy z różnych powodów. Ktoś się urodził, ktoś umarł, wytłoczono nowe ISO z systemem operacyjnym, zupa była za słona i sędzia powiedział, że rozwód jest dobrym rozwiązaniem dla obu stron.
Jak dla mnie to zupełnie rozsądne powody żeby na chwilę popływać w falach alkoholowego morza, czy też poskakać w rytm muzyki.
W piątek trzynastego tego miesiąca mam zamiar zorganizować imprezę. Tego dnia POSIX time osiągnie wartość: 1234567890.1

Kto w duszy jest nerdem, ten wie, że impreza z takiej okazji jest czymś, co trzeba zorganizować. Powiadomcie swoich znajomych i wypijcie za następne 1234567890 szarpnięć zegara. Czy będzie lepsza okazja na wspominki?
“Za moich czasów nie mieliśmy Internetu, dokumentacje drukowaliśmy razem z opozycją na przenośnych powielaczach. Prąd wyłączali podczas kompilacji, bo był trzeci stopień zasilania. Telefonów nie mogliśmy phreakingować, bo i tak nie działały.2 Na jeden automat telefoniczny wypadało siedmiu milicjantów, ZOMO-wiec i trzy czwarte psa rasy ‘mieszaniec z wilczurem’.
Mój pierwszy program ważył 17Kg i debugowałem go klejem ‘Guma Arabska’, który jak sama nazwa wskazuje, nie był ani klejem, ani arabskim.
Bosko, w śniegu, pod górkę w obie strony.
Ale czy narzekaliśmy?!”
« GMail Offline. Trzymaj laptopa przy tyłku. | Z tyłu głowy »
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Gadżety, piwnice i trywialne informacje w tę stronę.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, grach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach.
February 3rd, 2009 at 17:28
W ramach pewnej nostalgii, ostatnio szukając jakiejś drukarni, znalazłem ogłoszenie z 1999 roku, gdzie ktoś oferował przepisywanie stron na komputer biorąc 1,6zł za kartke oraz drukowanie 80gr za kartke.
Nie tak dużo w sumie.
February 5th, 2009 at 21:58
Dobrze, że ja wtedy grałem w Robbo na maszynie do pisania. Nie zrobicie mnie kombatantem!
February 7th, 2009 at 19:30
No właśnie – piątek 13go wypadł Ci w sobotę, 14go ;-) Bo w Polsce żyjemy, impreza, jak mniemam również planowana na nasz kraj. Jako alternatywę proponuję Ci koncert Banana Boat tegoż wieczoru (z 13. na 14.) o 21 w Gnieździe Piratów ;-)