Bycie tak nieprzeciętnie przeciętnym jest zwykle niezwykłe. Mam swój kapelusz i prochowiec. Kapelusz jest wyszczotkowany, prochowiec czysty. Piję. W weekendy, po rodzinnym obiedzie. Tak, mam żonę i dzieci. Biuro z przeszklonymi drzwiami jest w naszej piwnicy, naprzeciw suszarni.
Mój partner nie zginął w tragicznych okolicznościach, nie szukam więc zemsty. Nie mam nawet partnera, bo nikt mnie nie potrzebuje, a ja nie potrzebuję nikogo.
Z bohaterskimi detektywami zapełniającymi strony tanich powieści sensacyjnych i tych uwiecznionych na klatkach filmu łączy mnie jedno. Odwieczna, nierozwiązywalna sprawa.
“Skąd brać klientów?”
Dotarłeś do końca. Czas na nową przygodę.
Eri pokonuje korporacje ołówkiem. Czerski, Piotr dziwi się światu. Waglowski prawi o prawie. Maciej występuje w roli służbisty ateistyczno-sceptystycznej religii. Patryk maca się z technologią. Piwnice i trywialne informacje w tę stronę. Vontrompka, czyli komentarz psychodeliczny.
Są też tacy, którzy gadają. O filmach, scepty-cyźmie, japońskich bajeczkach. Nie zapomnij też, że trzeba rozumieć popularną naukę.
February 24th, 2009 at 10:10
Klientów, jak klientów – co chwilę ktoś coś chce…
ale takich komunikatywnych, akceptujących rozsądne wyceny i płacących w terminie…
Eh i żeby jeszcze byli 17to letnimi Azjatkami (jak to ostatnio zaproponowałeś ;)
February 24th, 2009 at 10:57
Żona, dzieci, jasne, ale podstawowe pytanie brzmi, czy masz też kota!
February 24th, 2009 at 16:10
I fajkę.
February 24th, 2009 at 21:13
Skąd brać klientów? “Prawdopodobnie pół miliona euro kosztować będzie nowa strona internetowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Resort ogłosił właśnie przetarg na stworzenie portalu, który zastąpi dotychczasową witrynę. Koszt ma zmieścić się w widełkach od 133 tysięcy do miliona euro.”
Ja bym im za taką kasę zrobiła nie jedną stronę, ale całą książkę telefoniczną.
February 24th, 2009 at 22:29
Milion Euro za stronke?
Ja bym w końcu nauczył się czegoś poza podstawami HTMLu. Albo najał kilku informatyków i zapłacił im grosze. Przecież wiadomo, że nie są oni zbyt rozgarnięci…
February 25th, 2009 at 09:45
Się z chęcią podzielę. Mam od początku roku po prostu urwanie jaj :/